Przyszłość Juliána Álvareza będzie z pewnością jednym z najgorętszych tematów letniego okienka transferowego. Choć Argentyńczyk dobrze czuje się w Atlético Madryt, coraz częściej pojawiają się informacje sugerujące, że w przypadku zainteresowania ze strony największych europejskich klubów byłby gotów rozważyć zmianę otoczenia.
Podczas porannego programu BDE dziennikarz Martín Arévalo, mający bardzo dobre kontakty z piłkarzami reprezentacji Argentyny, ujawnił, że w trakcie rozmów kontraktowych z Atlético Madryt, prowadzonych za pośrednictwem agenta Fernando Hidalgo, zawodnik przekazał działaczom, iż dobrze czuje się w Atlético, ale jeśli pojawią się konkretne kluby oznaczające kolejny krok w jego karierze, rozważy odejście.
Arévalo doprecyzował, że klubami, które mogłyby skłonić "Pająka" do opuszczenia Madrytu, są Barcelona i PSG. Dziennikarz dodał również, że Diego Simeone - zgodnie ze swoją filozofią "nieblokowania kariery nikomu" - pozwoliłby Argentyńczykowi odejść.
Władze Atlético podkreślają, że nie zamierzają ułatwiać jego odejścia. Przypominają, że Julián ma kontrakt do 2030 roku i klauzulę wykupu wynoszącą 500 milionów euro, choć otoczenie zawodnika naciska na otwarcie drzwi do transferu. Według różnych doniesień madrycki klub oczekuje kwoty w okolicach 150 milionów euro, by rozpocząć negocjacje.
Dziennikarz związany z Atlético Madryt Ruben Uria twierdzi dodatkowo, że Julian woli odejść niż zostać w Atlético i jeśli ma odejść, to do Barcelony. Jeśli jednak Atlético nie będzie chciało go sprzedać Barcelonie, jest gotów grać dalej na Metropolitano.
Komentarze (7)