Za niecały miesiąc rozpoczynają się mistrzostwa świata, na których znów nie zobaczymy Marca-André ter Stegena. Bramkarz Barcelony zmaga się z kontuzją uda, której doznał w styczniu, a poprzednio nie grał po odniesionym urazie pleców, przez co stracił nie tylko praktycznie caly sezon, ale również miejsce bramce Reprezentacji Niemiec.
Możliwość wyjazdu na mundial była dla Barcelony najsilniejszą kartą przetargową w trakcie negocjacji z byłym kapitanem. 34-latek nie chciał słyszeć o odejściu z klubu i wyprowadzce z Katalonii, przez co Barça znalazła się w trudnej sytuacji, ponieważ w kadrze byli już Joan García i Wojciech Szczęsny. Ostatecznie to możliwość gry na mistrzostwach świata przekonała Ter Stegena do zaakceptowania oferty wypożyczenia do Girony.
Julian Nagelsmann na konferencjach prasowych zapewniał, że bramkarz Barcelony ma pewne miejsce w kadrze, oczywiście o ile będzie grał w klubie. Kolejna kontuzja przekreśliła jednak szanse Ter Stegena a selekcjoner musiał podjąć ważną decyzję kadrową - kto ma zostać podstawowym golkiperem? Ceniony dziennikarz Florian Plettenberg twierdzi, że kandydat został już wybrany.
Die Mannschaft cierpi na niedobór młodych bramkarzy prezentujących światowy poziom. Najpoważniejszymi kandydatami do gry byli Oliver Baumann i Alexander Nübel, ale ostatecznie pierwszym wyborem ma zostać... Manuel Neuer. 40-letnia legenda piłki nożnej zgodziła się wrócić do kadry po dwuletniej przerwie, a bardzo dobry sezon w barwach Bayernu Monachium pozwala sądzić, że był to najlepszy możliwy wybór.
Młodszy o sześć lat Ter Stegen przez lata z zazdrością patrzył na bardziej utytułowanego kolegę. Kiedy wydawało się, że teraz nikt nie może mu zagrozić, jak na ironię został zastąpiony właśnie Manuelem Neuerem. Tym samym były kapitan Barcelony nigdy nie zagrał (i prawdopodobnie już nie zagra) na mistrzostwach świata.
Komentarze (20)