Hansi Flick: Jeśli Robert chce coś zmienić, może to być dobre dla niego, a być może także dla klubu

Dariusz Maruszczak

16 maja 2026, 21:39

YT: AS

18 komentarzy

Fot. Getty Images

Hansi Flick wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Betisem, podczas której był pytany w dużej mierze o odejście Roberta Lewandowskiego, ogłoszone raptem parę minut przed jej rozpoczęciem. Trener Barcelony obszernie wypowiedział się również na temat tajemnicy sukcesu związanego ze świetnymi relacjami w szatni zespołu.

[FC Barcelona] Drużyna ma szansę wygrać wszystkie 19 spotkań u siebie, co nie zdarzyło się jej od lat pięćdziesiątych. Czy w szatni się o tym mówi? Czy to dobra zachęta na jutro? Co by oznaczało takie osiągnięcie?

Oczywiście zawsze potrzebujesz mieć cele. A to świetny cel, żeby wygrać wszystkie domowe mecze w sezonie. To chcemy zrobić. Wiemy, że mierzymy się z fantastyczną drużyną, są naprawdę stabilni w ostatnich latach. Mają fantastycznych graczy o dużej jakości indywidualnej. Mogą też zrobić zmiany, które decydują o wynikach. Nie jest łatwo grać przeciw nim. Widzieliśmy to też w poprzednim sezonie. Myślę jednak, że jesteśmy teraz w bardzo dobrym nastroju i chcemy jutro wygrać.

[Roger Posada, Catalunya Radio] Odejście Roberta Lewandowskiego właśnie zostało ogłoszone. Jak odbierasz tę wiadomość, jak wyglądał cały proces i jak przebiegała rozmowa?

Hansi Flick: Rozmowa była dobra, porozmawialiśmy o tym, a Robert pożegnał się też z drużyną. Powiedział, że to był dla niego świetny czas tutaj, w Barcelonie. Mogę powiedzieć, że wspominałem o tym już na ostatniej konferencji prasowej - pracuję z Robertem od wielu lat i razem zdobyliśmy dziewięć trofeów. Wszystkie moje tytuły wywalczyłem właśnie z nim. To dla mnie przywilej móc z nim pracować, ponieważ jest niesamowicie profesjonalnym piłkarzem. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z czymś takim, bo każdego dnia daje z siebie wszystko, dba o swoje ciało i zawsze chce utrzymywać najwyższy poziom. Jest idealnym wzorem dla młodych zawodników i właśnie dlatego wciąż gra na takim poziomie. Oczywiście, jeśli teraz chce coś zmienić i odejść, może jest to dobre dla niego, a być może także dla klubu, bo pozwoli nam trochę przebudować drużynę. Ale koniec końców naprawdę bardzo doceniam możliwość pracy z nim, ponieważ jest fantastycznym człowiekiem, a także wielkim piłkarzem światowej klasy - i nadal prezentuje światowy poziom.

[Marta Ramon, RAC1] Żeby jeszcze bardziej zagłębić się w temat pożegnania Lewandowskiego - jutro będzie miał okazję pożegnać się z kibicami na Camp Nou. Jakiego rodzaju pożegnania spodziewasz się dla zawodnika o takim znaczeniu i jak wypełnić pustkę, którą zostawi po sobie Lewandowski? W jaki sposób można ją zastąpić?

Mamy czas, to jeszcze nie koniec sezonu. Myślę, że Robert na to zasłużył, żeby kibice, klub i wszyscy mogli się z nim odpowiednio pożegnać. Jutro też wyjdzie w podstawowym składzie, to jasne, bo po prostu na to zasłużył. A co wydarzy się w następnym sezonie? Tego jeszcze nie wiem. Zobaczymy. Analizujemy rynek, ale nic nie jest jeszcze przesądzone i mamy jeszcze czas.

[Josep Capel, Radio Nacional] Chciałbym się dowiedzieć, jak wygląda sytuacja z absencjami przed tymi meczami. Fermín i De Jong nie zagrali ostatnio. Dziś na treningu nie było ani Rashforda, ani De Jonga. Czy możesz najpierw powiedzieć, czy De Jongowi coś dolega? I jak podejmujecie decyzje dotyczące tego, którym zawodnikom dać odpocząć przed takimi spotkaniami?

Myślę, że udało nam się dobrze zarządzać minutami zawodników w ostatnim meczu, dlatego jutro zobaczymy inny skład niż poprzednio. Frenkie nie będzie dostępny. Sam do mnie przyszedł, porozmawialiśmy i powiedział, że nie czuje się najlepiej, więc zdecydowaliśmy, że nie zagra jutro. Jeśli chodzi o Marcusa, musimy jeszcze poczekać do jutra. Jest pewna nadzieja, że będzie z drużyną - może nie od początku meczu, ale wciąż istnieje taka możliwość.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Zawsze mówił pan, że ta drużyna potrzebuje liderów i punkty odniesienia. Czy oczekujecie teraz napastnika światowego poziomu, kogoś pokroju Roberta Lewandowskiego? Wyobrażam sobie, że jego następca też będzie musiał być piłkarzem klasy światowej, robiącym różnicę. Co Barcelona traci bez Lewandowskiego - bez tej klasy, doświadczenia, tylu goli i całego piłkarskiego rzemiosła, które dawał drużynie?

Oczywiście, to jasne. Myślę, że nie będzie łatwo znaleźć zawodnika na poziomie Roberta, ponieważ on zawsze był w stanie strzelić 20, 25 czy 30 goli. Tak po prostu jest. Jak mówiłem już wcześniej, jest fantastycznym profesjonalistą i świetnym człowiekiem. Będzie nam go brakować, ale takie jest życie. Musimy trochę odnowić strukturę drużyny i odpowiednio tym zarządzić.

[Anais Marti, La Vanguardia] Jakie jest najważniejsze dziedzictwo Roberta Lewandowskiego w tym zespole, przede wszystkim w kontekście młodych?

Jak mówiłem wcześniej, Robert był dobrym wzorem. Dla wszystkich patrzenie na niego, jak trenuje, jak daje z siebie wszystko, aby osiągnąć swój najlepszy poziom, to jest najlepsza rzecz i najlepszy wzór, od którego mogą się uczyć. Dla mnie przywilejem było pracowanie z nim. Patrzenie, jak ciężko pracuje, dla swoich celów, celów klubu, zespołu… Zawsze tam był, gdy było ciężko. Nigdy tego nie zapomnę.

Czy poza Robertem Lewandowski możemy jutro być świadkami pożegnania jeszcze jakiegoś innego zawodnika?

Nie sądzę, nie sądzę. W futbolu wszystko jest możliwe, ale nie sądzę.

[Jordi Carne, Sport] Jak oceniasz możliwość dostania minut przez Christensena w ostatnich dwóch meczach sezonu? Chciałbyś, żeby przedłużył kontrakt i dalej był częścią zespołu?

Tak, oczywiście, taki jest plan. Plan polega też na tym, żeby dostał jutro minuty. Myśleliśmy o tym w ostatnim spotkaniu, ale to zmieniliśmy. To normalne, gdy mecz się zaczyna, zawsze jest inaczej niż planowałeś.

[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Jutro mija 20 lat od finału Ligi Mistrzów Barcelony w Paryżu. Pamiętasz, czy oglądałeś ten mecz? Czy obecnie drużyna potrzebuje pomocy arbitrów, aby zdobywać trofea?

Musimy grać nasz najlepszy futbol. Żeby być szczerym, nie osiągnęliśmy generalnie naszego najlepszego poziomu w Lidze Mistrzów. Musimy nad tym pracować. Musimy grać lepiej niż druga drużyna i strzelać od niej więcej goli, a wtedy będzie to działać. To wielki cel, za którym chcemy podążać. Wiemy, że to nie jest proste, ale zawsze jest to możliwe.

[Mari Carmen Torres, Marca] Ostatnio postawiłeś na Szczęsnego. Czy to ma coś wspólnego z Trofea Zamora, o które walczy Joan García, czy nie ma to żadnego związku?

Nie, żadnego, nie patrzę na te trofea. Zawsze patrzę na drużynę. Musimy też zarządzać minutami Joana, a Tek zasłużył na grę, więc wystąpił z Alavés. Jutro zagra Joan.

[Juli Claramunt, Jijantes FC] Od jakiego czasu wiedziałeś, że Robert odchodzi? Powiedziałeś Deco, że chcesz, aby został na kolejny rok?

Decyzja zapadła i tak już jest. Nie musieliśmy myśleć o niczym innym, to było klarowne, on chce odejść po tym sezonie i musimy to szanować.

[David Ibañez, Mediaset] Jaką masz formułę, żeby w szatni z wielkimi gwiazdami, z wieloma ego, wszyscy podążali razem, szanowali swojego trenera i nie pojawiały się polemiki każdego dnia, jak to się zdarza w innych miejscach...?

Nie wiem, tak już jest [uśmiech]. Traktuję moich piłkarzy z szacunkiem i tego samego chcę od nich. Myślę, że jesteśmy jednym zespołem, chcemy wygrywać i grać skuteczny, świetny futbol, z piłką, fantastyczny do oglądania, żeby nasi fani, klub, wszyscy byli szczęśliwi. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby być szczerym wobec siebie nawzajem. Zawsze, nawet jeśli coś jest trudne do powiedzenia, powiedz to, bo to ważne. Chcę być szczery z piłkarzami. Oczywiście czasem muszę podejmować decyzje, które nie wszystkim się podobają, ale skupiam się na zespole. „To, co jest dobre dla drużyny, jest dobre dla mnie i dla wszystkich, muszę to szanować”. Czasem chodzi też o to, że muszę zrobić krok wstecz, bo to jest lepsze dla zespołu, więc decydujemy się na coś nieco innego. Dużo się komunikuję z piłkarzami i daję im też szansę na przejęcie odpowiedzialności za podejmowanie decyzji na temat tego, jak chcemy robić określone rzeczy. Musi to być jednak jasne, że to jest dobre dla zespołu, a nie dla pojedynczego zawodnika czy dwóch. Moim zdaniem to jest klucz. Oczywiście to bardzo pomaga, gdy odnosisz sukcesy, to normalne. Jesteśmy tu zawsze po to, żeby ciężko trenować, osiągnąć nasze cele i wygrywać trofea dla Barçy, dla fanów, a także dla nas. Mentalność musi być na wysokim poziomie profesjonalizmu. Jak mówiłem, Robert jest dobrym wzorem do naśladowania. Musimy to implementować, dla mnie to jest kluczowe. Dla mnie ważne jest to, żeby jakość, którą widzicie na meczu, była zawsze na treningu. Kiedy nie trenujesz dobrze, kiedy trenujesz na 60-70%, nie możesz osiągnąć 100% na koniec tygodnia, gdy masz mecz. To chcę zawsze widzieć u zawodników.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy