Real Madryt wygrał z Realem Oviedo 2:0, ale wydarzenia boiskowe pozostają w tle. Najwięcej mówi się o dyskusji Florentino Péreza, zabieraniu transparentów - rzekomo z powodu łatwopalnego materiału - czy gwizdów na Viníciusa i Mbappe. Głośnym tematem są też słowa Mbappe po meczu.
Kylian Mbappe: To taki mecz, jaki uwielbiam grać, szkoda, że nie zagrałem przeciwko Barcelonie. Takie jest życie. Zawsze strzelam im gole. Nie mogę zmienić opinii ludzi, kiedy są źli. Nie mogę brać tego personalnie. Życie piłkarza Realu Madryt to życie sławnego piłkarza, takiego jak ja. Nie są zadowoleni. To jedyny sposób, by zrozumieć gwizdy.
- Wycieczka do Włoch z dziewczyną? Moja nieobecność w Madrycie była autoryzowana przez klub. Nie byłem jedynym piłkarzem klubu, którego nie było wtedy w Madrycie. W futbolu nie zawsze trzeba rozumieć, czasem trzeba zaakceptować. Mogę łatwo zmienić tę sytuację.
- Czuję się bardzo dobrze, jestem gotowy w stu procentach. Nie grałem, bo dla trenera jestem czwartym napastnikiem w kadrze. Akceptuję to i gram tyle, ile dostaję. Zanotowałem asystę do Jude’a i zawsze trzeba być pozytywnym. Byłem gotowy, żeby wyjść w podstawowym składzie. Nie jestem zły na trenera, zawsze trzeba szanować decyzję szkoleniowca. Trzeba ciężko pracować, żeby znowu być podstawowym zawodnikiem.
- Wolę mówić tutaj. Są ludzie, którzy nie mówią nic i muszę czytać prasę, żeby dowiedzieć się, co myślą. Ja wolę mówić tutaj, to jest bardziej klarowne. To część biznesu, część życia. Kibice zawsze są tutaj i to jest najważniejsze.
- Moim jedynym obowiązkiem jest dobra gra jako piłkarz. Dobrze zaczęliśmy sezon. Potem przegraliśmy wszystko w drugiej części sezonu. To bardzo boli, mam poczucie, że mieliśmy pomysł na grę, strukturę i to straciliśmy. To bardzo boli piłkarza. Musimy się nauczyć i zaakceptować, że ludzie nie są zadowoleni, a także zaakceptować krytykę.
- Jestem bardzo szczęśliwy. Moją odpowiedzialnością jest dawać wszystko dla herbu Realu Madryt. Myślę, że to bardzo proste. Ty możesz mieć jedną opinię, ja inną. Nie zdobyliśmy trofeów. To boli, bo mieliśmy okazję zrobić coś lepiej. Pokazaliśmy to na początku sezonu. To nie jest Real Madryt. Real Madryt zawsze musi wygrywać.
- Jestem tutaj po to, żeby grać. Zawsze trzeba bronić klubu w najlepszy możliwy sposób. Nie mówię o nazwiskach ani o konkretnych osobach.
- Miałem świetną relację z Xabim. To już przeszłość. Wszyscy wiedzą, co o nim myślę. Ale musimy patrzeć do przodu, na to, co możemy poprawić i robić lepiej. Nie mam żadnego problemu z Arbeloą. Trzeba szanować decyzję trenera. Każdy ma swoją wizję i filozofię. Ja muszę pracować, żeby być lepszym od Gonzalo, Mastantuono i Viniego, żeby grać.
Komentarze (40)