Druga runda bójki Tchouaméniego z Valverde, Urugwajczyk stracił przytomność i wylądował w szpitalu [Aktualizacja 19:53]

Dariusz Maruszczak

7 maja 2026, 14:58

Marca

186 komentarzy

Fot. Getty Images

Wczoraj w Realu Madryt wybuchł kolejny skandal, a tym razem dotyczył poważnego spięcia między Fede Valverde i Aurelienem Tchouaménim. Jak podaje Marca, dziś nastąpiła runda druga tego pojedynku, a w jej rezultacie Urugwajczyk trafił do szpitala.

Madrycki dziennik informuje, że po wczorajszej bójce atmosfera tylko się pogorszyła. Dziś doszło do zwiększenia napięcia i kolejnego incydentu ocenianego w szatni jako „bardzo poważny”. Starcie Tchouaméniego i Valverde tym razem było dużo gorsze od wczorajszych przepychanek, a inni członkowie drużyny musieli interweniować. Urugwajczyk wylądował nawet w szpitalu.

Marca podaje, że wszystko zaczęło się od tego, że Valverde odmówił podania ręki Tchouaméniemu. Sesja treningowa rozpoczęła się i dalej toczyła we wrogiej atmosferze, a zakończyła się walką. Dziennik zaznacza, że w zwarciu, mimowolnie i nie z powodu ciosu Tchouaméniego, Fede doznał silnego uderzenia, które spowodowało ranę i odwiedziny w szpitalu.

Kilka minut po całym zajściu doszło do pilnego spotkania w szatni z udziałem dyrektora generalnego José Angela Sáncheza. Żaden zawodnik nie opuścił ośrodka treningowego, a Real zorganizował coś, co Marca nazywa „bezprecedensowym gabinetem kryzysowym”. Klub stara się położyć kres wszystkim problemom i powstrzymać eskalację napięcia, które niepokoi klub na najwyższym poziomie zarządzania. Melchor Ruiz z COPE informuje, że Real wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec obu graczy.

AKTUALIZACJA

15:53 COPE: Tchouaméni chciał przeprosić Valverde, ale ten nie przyjął tego gestu. Po napiętym treningu i kilku ostrych wejściach dotarli do szatni, gdzie doszło do największej konfrontacji w historii Valdebebas. 

16:49 Sergio López (AS): Valverde oskarżał Tchouaméniego o przeciek z wczorajszej awantury do mediów. Francuz zaprzeczał i prosił, aby skończyć z tym wszystkim, a Urugwajczyk kontynuował. Tchouaméni w końcu miał dość i uderzył kolegę z drużyny. Valverde zranił się, upadając, i na koniec wyjechał na wózku inwalidzkim.

17:22 Fabrice Hawkins (RMC Sport): Wszystko zaczęło się w środę, gdy Tchouaméni nieumyślnie trafił Valverde, który potem chciał się zrewanżować. Kłótnia przeniosła się do szatni. Dziś po odmowie uściśnięcia dłoni Urugwajczyk podciął nogę Francuzowi. Arbeloa umieścił ich w jednym zespole w gierce, aby ugasić konflikt, ale to nie przyniosło skutku, bo piłkarze kontynuowali wzajemne obelgi. Do bójki doszło w szatni. Valverde po upadku stracił przytomność na kilka sekund.

19:53 Urugwajskie Ovacion podaje, że "Tchouaméni szukał Valverde po treningu, ale wcale nie po to, aby podać mu rękę... ", a potem Urugwajczyk się postawił i doszło do szamotaniny. Warto jednak zwrócić uwagę na chronologię zdarzeń, bo według pozostałych mediów Francuz miał podejść do 27-latka przed zajęciami. AS informuje też, że po ostrych wślizgach z obu stron na treningu, które wzbudziły niezrozumienie u reszty drużyny, Valverde cały czas naciskał, sugerując Tchouaméniemu, że doprowadził do wycieku do prasy. Francuz podjął jeszcze jedną próbę zażegnania konfliktu, ale Urugwajczyk był nieustępliwy. Wtedy Tchouaméni miał już dość i uderzył oponenta mocnym ciosem w głowę. Potem Valverde spadł na stół.

AS: Arbeloa nie interweniował, gdy zaczynała się kłótnia Valverde z Tchouaménim.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (186)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy