Spotkanie od początku nie zachwycało. Barcelona przeszła do realizacji swojego planu, czyli próby strzelenia gola przez długie posiadanie piłki. Nie przynosiło to skutku, gdyż zawodnicy Barçy nie byli dokładni w ostatniej fazie swoich poczynań. W 8. minucie gospodarze domagali się rzutu karnego, ale sędzia nie uznał akcji z João Cancelo i Ante Budimirem w rolach głównych za wystarczającą na jedenastkę. Pierwszy groźny strzał (10’) oddał Robert Lewandowski, a w kolejnych minutach spotkanie stało się mało atrakcyjne dla kibiców. Można powiedzieć, że przybrało formę festiwalu braku pomysłu na wykończenie akcji.
W 36. minucie świetną okazję na otwarcie wyniku mieli gospodarze. Szybko przetransportowali piłkę do Ante Budimira, który ruszył na bramkę i oddał strzał w słupek. Chwilę później uderzył zza pola karnego, a futbolówkę na rzut rożny sparował Joan García. W pierwszej połowie szansę na gola miał jeszcze Fermín López, ale musiał oddawać strzał z niewygodnej pozycji, co sprawiło, że Sergio Herrera nie miał z nim problemów. Do przerwy 0:0.
Od rozpoczęcia drugiej połowy wiele się nie poprawiło. Osasuna grała bardzo dobrze w defensywie, a Barça nie przeprowadzała huraganowych ataków, by za wszelką cenę zdobyć bramkę. Zmiany przeprowadzane przez trenerów nie zmieniały obrazu gry. Hansi Flick postawił z ławki na Frenkiego de Jonga, Marcusa Rashforda, czy Ferrana Torresa, ale również ci zawodnicy dostosowali się swoim poziomem do całości spotkania.
Przełom nastąpił w 81. minucie. Marcus Rashford otrzymał piłkę na prawym skrzydle i co najmniej kilka sekund zastanawiał się, stojąc w miejscu, co z nią zrobić. Poczekał na ruch Roberta Lewandowskiego, wykonał idealne dośrodkowanie, a polski snajper oddał strzał głową, który zatrzepotał w siatce. Barcelona wyszła dzięki temu na prowadzenie 1:0!
Na tym nie skończyły się bramki w tym pojedynku. Pięć minut później goście podwyższyli prowadzenie za sprawą Ferrana Torresa. Rekin otrzymał doskonałe podanie za obrońców od Fermína i wykończył sytuację strzałem między nogami bramkarza. Osasuna nie pozostała dłużna. Zespół z Pampeluny odgryzł się jeszcze przed doliczonym czasem gry. Dośrodkowanie Abela Bretonesa głową wykorzystał Raúl García. W końcówce oba zespoły próbowały jeszcze raz trafić do siatki, ale ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Barcelony. Jakakolwiek strata punktów Realu Madryt w meczu z Espanyolem przypieczętuje mistrzostwo Barçy!
Osasuna: Herrera - Rosier, Boyomo, Catena, Galán - Moncayola, Torró - R. García, M. Gómez, Moro - Budimir.
Barcelona: Joan García - Eric, Cubarsí, Gerard Martín, Cancelo - Pedri, Gavi - Roony, Fermín, Olmo - Lewandowski.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (221)