Jan Virgili staje się jednym z najbardziej obiecujących skrzydłowych w LaLidze. Na przestrzeni rozgrywek 19-latek zdobył dwie bramki oraz zanotował sześć asyst. Jego sytuację monitoruje FC Barcelona, dla której Virgili miałby być opcją, gdyby nie udało się dokonać innych ruchów.
Ostatnie trafienie zanotował w miniony weekend, w meczu przeciwko Alavés. Był to pierwszy występ w wyjściowym składzie Jana Virgiliego od czasu objęcia stanowiska trenera przez Demichelisa. Zdobywając bramkę pokazał wszystkie swoje atuty: szybkość, zejście do środka, precyzyjny strzał na dalszy słupek. Jego występ był imponujący, zanotował także kilka kluczowych podań swoim kolegom. Mallorca jednak przegrała i do ostatniej kolejki będzie uwikłana w walkę o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Jak informuje Sport, Barça zachowuje 40% z ewentualnej przyszłej sprzedaży skrzydłowego. Klauzula wykupu Virgiliego z Mallorki wynosi około 30 milionów euro. Jest to jedna z opcji Barcelony, gdyby nie zdecydowano się na wykup Marcusa Rashforda z Manchesteru United.
Na obecną chwilę Barcelona nie podjęła żadnych działań, nie jest to priorytetem. Są również inni kandydaci do wzmocnienia skrzydeł, Ez Abde, stary dobry znajomy, czy piłkarz Benfiki Andreas Schjelderup. Fakt, że Barça posiada część praw do karty zawodniczej Jana Virgiliego sprawia, że mogłaby go odkupić za znacznie mniej niż wynosi jego klauzula. Co prawda odkupywać zawodnika po roku za kilkakrotnie więcej niż się otrzymało wydaje się dziwnym ruchem, lecz z drugiej strony bardzo logicznym, ponieważ mowa o piłkarzu, który w lipcu będzie miał 20 lat i wciąż ma potencjał do rozwoju. Barça oddając go do Mallorki miała właśnie na celu zwiększenie wartości rynkowej piłkarza, aby można było go sprowadzić z powrotem lub zarobić na przyszłym transferze.
Komentarze (26)