Kolejny znany trener jest łączony z zatrudnieniem w Realu Madryt. Jak ogłosił dobrze poinformowany dziennikarz RMC Sport Fabrice Hawkins, na liście życzeń Los Blancos znajduje się Didier Deschamps.
Selekcjoner reprezentacji Francji po mistrzostwach świata opuści zajmowane stanowisko, ale już teraz jego sytuację mają śledzić duże europejskie kluby. Według Hawkinsa Deschamps został wzięty na celownik przez Real w obliczu możliwego zwolnienia Álvaro Arbeloi, jeśli drużynie nie uda się niczego wygrać do końca sezonu.
Kandydatura Francuza ma być ceniona z kilku powodów. Deschamps jest urodzonym przywódcą, co mogłoby pomóc w zarządzaniu szatnią i radzeniu sobie z ego piłkarzy. Potrafi też wygrywać, o czym świadczy zdobyte mistrzostwo świata w 2018 roku. Ponadto utrzymuje bliskie relacje z ważnymi zawodnikami Realu – Kylianem Mbappe czy Aurelienem Tchouaménim. Deschamps potrafi też porozumiewać się w języku hiszpańskim, co jest dodatkowym atutem.
Hawkins twierdzi, że na ten moment Deschamps nie chce rozmawiać o swojej przyszłości. Otoczenie szkoleniowca ma podkreślać, że nie wyklucza on żadnego rozwiązania. Pewne jest tylko jego odejście z funkcji selekcjonera. Na stanowisku prawdopodobnie zastąpi go Zinedine Zidane. Czy Deschamps podąży w odwrotnym kierunku i zostanie trenerem klubu prowadzonego wcześniej przez swojego byłego kolegę z boiska? Nie wiadomo, ale zdaniem Hawkinsa ewentualne odpadnięcie Realu z Bayernem może przyspieszyć proces wyboru nowego szkoleniowca Los Blancos.
Komentarze (13)