Druga połowa rozpoczęła się niemal identycznie, jak zakończyła pierwsza, z tym że tym razem niezadowolona była FC Barcelona. Czerwoną kartkę otrzymał Gerard Martin, ale "uratował" go VAR.
Gerard Martín wykopał mocno piłkę, lecz jego stopa z impetem wylądowała na stawie skokowym rywala. Sędzia Busquets Ferrer od razu pokazał Katalończykowi czerwoną kartkę, jednak po analizie VAR zmienił kolor kartonika na żółty.
Archivo VAR przyznaje rację arbitrom: "Odważna interwencja VAR-u na Metropolitano. Gerard Martín wykonuje kontrolowane wybicie piłki i w trakcie tej akcji nadepnął na kostkę Almady, który wkroczył w jego strefę. To nie jest bezpośrednia czerwona kartka. Dla CTA takie zachowania zasługują jedynie na żółtą kartkę" - pisze portal.
Były arbiter Xavier Estrada Fernández wstawił fragment przepisów dotyczących takich sytuacji. Brzmi on tak:
1. ZAWODNIK DOTYKA PIŁKI, A NASTĘPNIE UDERZA PRZECIWNIKA
W tym przypadku zawodnik prawidłowo zagrywa piłkę, a w fazie wybicia lub po zakończeniu ruchu dochodzi do późniejszego kontaktu z przeciwnikiem. Sędzia musi ocenić, czy kontakt ten był bezpośrednią konsekwencją walki o piłkę, a przede wszystkim czy był nieunikniony, czy też wystąpiła dodatkowa intensywność albo ruch/gest, które wskazują na nieostrożność lub użycie nadmiernej siły.
Jeśli kontakt jest nieuniknioną konsekwencją dynamiki akcji i nie ma w nim nieostrożności, lekkomyślności ani nadmiernej siły, należy uznać go za zgodny z przepisami i kontynuować grę.
Jeśli kontakt następczy powoduje uderzenie przeciwnika, które można uznać za lekkomyślne, należy podyktować rzut wolny bezpośredni, a więc także rzut karny (jeśli miało to miejsce w polu karnym), oraz udzielić napomnienia; jeśli natomiast doszło do użycia nadmiernej siły, sytuację uznaje się za poważne przewinienie, skutkujące czerwoną kartką i wykluczeniem.
Komentarze (65)