Álvaro Arbeloa odpowiedział dziś na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed jutrzejszym starciem z Manchesterem City. W jednej z odpowiedzi trener Realu wbił szpilkę w Joana Laportę, nawiązując do sprawy Negreiry.
Jakiego meczu się pan spodziewa?
Trudnego... takiego, w którym będziemy potrzebować kibiców. Wyjdziemy bardzo zmotywowani. Liga Mistrzów jest dla nas czymś wyjątkowym.
W jakim stanie jest Mbappé?
Jest dużo lepiej, ale trzeba iść dzień po dniu. Wrócił z bardzo dobrymi odczuciami. I będzie stopniowo wracał do pełni.
"Real Madryt zawsze jest faworytem do wszystkiego" - powiedział pan to 20 stycznia. Czy w tym dwumeczu też jest faworytem?
Skoro tak powiedziałem, to tak uważam. Nie powinniśmy czuć się gorsi od nikogo. Wiemy, jak trudny będzie ten dwumecz, ale podejdziemy do niego z wielkim entuzjazmem. Patrząc rywalowi prosto w oczy.
Co wynika z pana pojedynków z Guardiolą?
Że zawsze ma przygotowaną jakąś niespodziankę. Nieważne, ile oglądasz jego zespoły wiesz, że zawsze coś szykuje i musisz być mentalnie gotowy na wiele wariantów. Bardzo bym się zdziwił, gdyby nie pojawił się jakiś nowy system albo nowy zawodnik w innej roli. On zawsze dużo kombinuje przy swoich planach.
Co pan sądzi o słowach Laporty na temat "sprawy Negreiry"?
Kto to powiedział? ("Laporta" - powtarza dziennikarz). Ach, tak, kandydat Laporta! Myślę, że to on czterokrotnie zwiększył płatności dla Negreiry. Więc nie trzeba już nic więcej dodawać.
Komentarze (56)