Joan Laporta udzielił wczoraj wieczorem kolejnego obszernego wywiadu, tym razem dla radia COPE. Zapytany o sprawę Negreiry zwrócił uwagę, że to osoby związane z Realem Madryt zdominowały przez długi okres posadę szefa Komitetu Technicznego Sędziów.
Jak się pan czuje? Śpię mało, ale 5–6 godzin dobrego snu wystarcza.
Czy trzeba teraz przyspieszyć kampanię? W zeszłym tygodniu mieliśmy wiele spotkań, ale nie odczuwam jakiegoś szczególnego wzrostu intensywności; radzę sobie z tym dobrze. Był moment, w którym chciałem w naturalny sposób wyjaśnić sytuację zwykłym barcelonistom - tym, którzy idą na corridę, do restauracji - i widziałem bardzo pozytywne reakcje. Czuję się blisko kibiców Barçy. Font siedzi za komputerem i wprowadza dane o tym, co robimy my. To dwa zupełnie różne sposoby działania.
Kto wygrał debatę? Czułem się bardzo dobrze i mówią mi, że idziemy w dobrym kierunku, ale nie lubię, gdy ktoś mówi mi o wynikach sondaży. Zastaliśmy stadion w bardzo złym stanie, drużynę, która nie wygrywała, i zrujnowany klub. Teraz mamy nowy stadion, drużynę, która wygrywa, dlatego chcemy kontynuować ten projekt.
Czy zaskoczyły pana słowa Xaviego? Widać wyraźnie jego intencję, by zaszkodzić. Font wykorzystał go, by podzielić barcelonismo, ale im się to nie udało. Rozstanie z nim było bolesne, ale na szczęście je przeprowadziliśmy, bo fakty są bardzo wyraźne: jego dynamika była przegrana, a Flicka jest zwycięska. Barça musi być zawsze ponad legendami.
A sprawa Messiego - czy Xavi kłamie? Nie rozumiem, co mówi. Messi miał wrócić po etapie w PSG. Jorge Messi przyszedł do mojego domu i powiedział, że w Miami będzie im lepiej niż w Arabii czy Barcelonie, gdzie presja byłaby ogromna. Xavi próbuje tylko zniekształcić obraz wyborów. To nieprawda, co mówi. Jest wykorzystywany przez Fonta i nic nie wnosi do debaty wyborczej. To rozczarowujące. Sam przyznał, że drużyna się rozluźniła i wyjaśnił, dlaczego musieliśmy z niego zrezygnować. Powiedział też, że Barça nie może rywalizować z Realem Madryt. Twierdził później, że jego słowa zostały przeinaczone, a Deco ostrzegł mnie, że chce zmian w składzie, więc zadzwoniłem do niego. Z Flickiem rozmawiałem już w 2021 roku, ale był wtedy selekcjonerem reprezentacji Niemiec. Gdy Xavi ogłosił, że odejdzie po sezonie, zaczęliśmy działać i Flick zaczął analizować klub. Na koniec sezonu Xavi powiedział, że chce zostać, więc zapytałem: "W porządku, ale czy wierzysz w ten zespół?". Odpowiedział, że zrobi z niego mistrza, a potem powiedział to, co powiedział.
Mówił pan, że LaLiga dała zgodę na powrót Messiego: Xavi powiedział mi, że chce Messiego. Przygotowaliśmy kontrakt i wysłaliśmy go Jorge Messiemu do analizy. Ustaliliśmy, że przyjdzie do mojego domu.
Czy obawia się pan, że Messi zabierze głos? Opowiedziałby tę samą wersję wydarzeń, bo tak właśnie było.
Ile wynosiło zadłużenie Barçy i ile wynosi teraz? Zredukowaliśmy dług o 200 milionów euro. Dług operacyjny wynosił 680 milionów plus finansowanie projektu Espai Barça - 1,5 miliarda, które zostanie spłacone z przychodów generowanych przez stadion. Obniżyliśmy także fundusz płac - z 98% do 54%. Wypadliśmy z zasady 1:1 przez przedłużenia kontraktów, ale łatwo będzie do niej wrócić. Wykonano ogromną pracę.
Sugeruje pan, że Flick mógłby odejść, jeśli pan nie wygra? Flick już się wypowiedział. Jest szczęśliwy w Barcelonie. Współpraca z Deco układa się bardzo dobrze, a Font mówi, że chciałby go usunąć. Víctor Font stał się największym zagrożeniem dla projektu sportowego Barçy. Chce zastąpić Deco trzema osobami wykonującymi pracę jednej. To obraza dla poziomu Deco. U Fonta nie ma projektu sportowego.
Dużo mówi się o wpływie Alejandro Echevarríi: To osoba, której bardzo ufam, zwłaszcza w sprawach związanych z LaLigą. Dba o równowagę w szatni, jest inteligentny, odważny i uczciwy, potrafi rozwiązywać konflikty. Jest moim zaufanym człowiekiem, podobnie jak Masip. Alejandro nie pobiera wynagrodzenia. Najlepsze rady w życiu dawał mi Johan Cruyff, mój idol z dzieciństwa. Ostatecznie to zarząd i prezydent podejmują decyzje. W sprawie rozstania z Xavim dwie osoby broniły go do końca - Rafa Yuste i Alejandro Echevarría. Ostateczną decyzję podjąłem ja i była bardzo bolesna.
Mówi pan, że wygracie "przeciwko wszystkim". Kto jest tymi "wszystkimi"? To obraz tego, co się z nami działo. Klub był w pewnym sensie podporządkowany i kontrolowany, bo podpisano umowy bez odpowiedniej kontroli finansowej. Z Madrytu prowadzono kampanię instytucjonalnego oczerniania Barçy.
A gdyby Real Madryt zrobił to, co Barça w sprawie Negreiry? Przez 17 lat płaciliśmy za raporty i analizy sędziowskie, które przedstawiliśmy. Płacono firmie, która przygotowywała raporty o sędziach - powiedziano nam, że należy do syna pana Negreiry. Jestem przekonany, że Real Madryt robił coś podobnego. Teraz ma Megíę Dávilę, a żona szefa komisji sędziów w kobiecej piłce też jest z tym związana. Próbuje się znaleźć winę na siłę i skazać nas jeszcze przed procesem. Dziś klub wykonuje tę pracę sam.
Czy nie było niegodne płacić wiceprezesowi komisji sędziów? A czy nie wydaje ci się niegodne, że przez 72 lata komisją sędziów kierowali byli socios, byli działacze lub byli piłkarze Realu Madryt? To wydaje ci się całkowicie normalne. Wszyscy przez 72 lata. Co ty mi mówisz? Że to, to robi Barça jest niegodne, a to, co robił Real, już nie jest? My płaciliśmy za doradztwo sędziowskie. To nie jest korupcja sportowa. Ponadto były też usługi skautingowe. Ja, odkąd skończyłem 5 lat, to było zdominowane przez Real Madryt. Nie mów, że nie. Być może oni nie mieli potrzeby zakontraktowania "doradztwa sędziowskiego". Bo oni już to mieli skorygowane i powiększone.
Czyli za to, co inni mieli "gratis", Barcelona musiała płacić? Barça musiała płacić, żeby mieć doradztwo sędziowskie i skautingowe. A "inni" już to mieli załatwione. Nie zdajecie sobie z tego sprawy w Madrycie?!
Czy mówił pan o tym Florentino Pérezowi? Nie, rozmawialiśmy o Superlidze. Uważałem, że to projekt dobry dla europejskiego futbolu i przeciwwaga dla klubów-państw. Po trzech latach rozmów uznaliśmy, że trzeba dojść do porozumienia z UEFA. Spotkałem się z Aleksandrem Čeferinem. Powiedział, że platforma za 4 miliardy euro jest w porządku, ale przeszkadza mu, że Superliga wciąż walczy z UEFA.
Czy Florentino pomógł w "dźwigniach"? Fundusz Superligi był zainteresowany naszymi dźwigniami finansowymi. Obiecano nam 300 milionów euro za pozostanie w projekcie Superligi. Powiedziałem, że jeśli pieniądze nie nadejdą, odejdziemy z projektu. Ostatecznie to ten fundusz nam pomógł.
Czy przy golu w Vigo był faul? Tak, był wcześniejszy faul. Barcelonie na Anoeta anulowano bramkę Lamine Yamala za podobną sytuację, a tutaj, choć było to bardzo wyraźne, nie odgwizdano przewinienia.
Czy zirytowały pana słowa Arbeloi o "kandydacie Laporcie"? To opinie sterowane z góry. Nie odebrałem tego jako braku szacunku.
Kto jest lepszy: Messi czy Lamine? Lamine jest dziś geniuszem i punktem odniesienia pierwszego zespołu. Messi był najlepszym piłkarzem w historii. Dał wszystko Barcelonie, a Barça jemu. Teraz to Barça Cubarsíego, Lamine, Raphinhi, Gaviego, Bernala czy Joana Garcíi.
Guardiola czy Flick? Flick zachwyca Barcelonę - zostaję przy Flicku.
Czy Pedri będzie lepszy od Xaviego? Pedri to mieszanka Xaviego i Iniesty.
Czy chciałby pan, aby Hiszpania wygrała mundial? Cieszyłbym się z radości ludzi, tak jak cieszę się z wygranych Barçy, ale jeszcze mi się to nie zdarzyło.
Czy Lewandowski przedłuży kontrakt? Bardzo chciałbym, żeby został. To decyzja Deco, ale zasłużył na pozostanie. Przyszedł w bardzo ważnym momencie i pomógł klubowi się odrodzić. Odszedł z Bayernu, bo pociągała go Barça. Myślę, że nie chce odchodzić.
Atmosfera na Camp Nou... Jest rozwiązanie. W zeszłym sezonie relacje z Grada d'Animació się pogorszyły, ale stopniowo je odbudowujemy. Chcę, żeby każdy mecz był jak ten z Atlético. Wyobraź sobie 105 tysięcy kibiców albo pełną trybunę Gol Nord - atmosfera będzie spektakularna.
Czy chciałby pan, aby Camp Nou gościło finał mundialu? Bardzo bym chciał. To stadion najlepiej przygotowany, by zorganizować finał mistrzostw świata.
Czy Font się poprawił jako kandydat? Víctor Font jest zagrożeniem dla projektu sportowego Barcelony. Nie podaje nazwisk. Szanuję go jako rywala, ale od lat jest w opozycji, nie uznaje faktów i rzuca kłody pod nogi - choćby w sprawie rejestracji Olmo. Uprawia demagogię i kłamstwa, gdy mówi, że Barça stanie się spółką akcyjną. Nie widzę w tym nic nowego.
Sponsoring - Kongo i Nike: Umowa z Kongiem powstała w ramach traktatu pokojowego między Kongiem a Rwandą. Płacą nam 44 miliony euro, to bardzo dobry kontrakt. Najpierw przeprowadzamy procedury compliance. Poprzez Fundację szukamy bezpiecznych przestrzeni dla młodych ludzi, aby nie trafiali do kopalń. Z UNHCR nadal współpracujemy. W Lidze możemy reklamować Fundację FC Barcelona, choć w Lidze Mistrzów nie. To nie znaczy, że zakończyliśmy współpracę z UNHCR. Relacje z Nike były zerwane, byliśmy w sądzie. Nike zatrzymało 18 milionów euro. W pewnym momencie powiedzieliśmy, że albo sami będziemy produkować koszulki, albo zmienimy markę. Darren Dean, człowiek z branży, miał kontakt z prezesem Nike Europe i pomógł zbliżyć stanowiska. Nike było też w radzie nadzorczej Spotify. Dzięki temu odzyskaliśmy 18 milionów euro i poprawiliśmy sytuację FFP. Dziś Barça ma własny e-commerce, odzyskała rozwój sklepów na świecie, monobranding, repliki koszulek i inne biznesy”.
Komentarze (7)