Gerard Martin: Przejście do Realu? Za nic w świecie. Są rzeczy, których nie da się kupić za pieniądze [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

20 lutego 2026, 11:32

TV3

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Gerard Martín wziął udział w dość humorystycznym programie "3Cat Fanzone" telewizji TV3, prowadzonym przez Gerarda Romero. Obrońca Barcelony odniósł się do zainteresowania Milanu, a na scenie zjawił się nawet… komik naśladujący Florentino Péreza, który próbował przekonać go do „transferu”.

Martín został zapytany o mema, w którym jego wizerunek łączy się ze słynnym włoskim obrońcą Paolo Maldinim: „Kiedy ten mem pojawił się w mediach społecznościowych, już następnego dnia żartowali ze mnie w szatni”.

Po przegranych z Atlético i Gironą Martín przyznał, że drużyna nie jest zadowolona z obecnej sytuacji, ale jednocześnie emanuje spokojem i wiarą w szybką reakcję: „Podniesiemy się po tych dwóch porażkach. Spokojni też nie jesteśmy, bo przegraliśmy dwa mecze, ale plusem jest to, że w niedzielę gramy kolejny i możemy odwrócić sytuację. Trochę samokrytyki i do przodu”.

W kontekście pucharowej rywalizacji z Atlético, mimo bardzo niekorzystnego wyniku pierwszego spotkania (0:4), obrońca pozostaje optymistą: „Wierzymy w remontadę. Jeśli ktoś może tego dokonać, to my”.

Zapytany o krytykę gry defensywnej, jasno wskazał na odpowiedzialność całej drużyny: „Przy naszym sposobie gry obrona jest sprawą zespołową. Jeśli ktoś chce nas za to krytykować, rozumiem to”. Zaznaczył też, że presja, jaka wiąże się z rywalizacją na najwyższym poziomie w barwach Blaugrany, i ryzykowny styl, wymagają maksymalnej intensywności i koncentracji.

Jednym z najbardziej komentowanych momentów rozmowy było wejście na scenę Jordi Ríosa z komediowego programu „Polonia”, parodiującego Florentina Péreza, który „namawiał” piłkarza do transferu do Realu Madryt przy akompaniamencie muzyki z… „Ojca chrzestnego”. Aktor odgrywający rolę prezesa Los Blancos wydmuchiwał nos do chusteczki z… banknotu, a kolejne nominały frywolnie rzucał podczas dociekania u Martína „czy nie chciałby czasem zmienić otoczenia, zwiedzić inne miasta, poznać inne zespoły”.

Odpowiedź Martína była jednoznaczna: „Nie, nie, Barcelona jest bardzo piękna i jestem tu szczęśliwy. Nie ma się nad czym zastanawiać”. Gerard Romero dopytał „Péreza” o motywację, skoro ma Carrerasa czy Huijsena, wielu zawodników w tej strefie boiska. „Tak, ale lubię wydawać pieniądze” – odpowiedział „prezes”. Gdy „Pérez” schodził ze sceny, operator dźwięku włączył słynną frazę „rzut karny dla Realu”.

Za nic na świecie, Gerard?” - zapytał Romero. „Za nic na świecie” – powtórzył Martin, dodając: „Są rzeczy, których nie da się kupić za pieniądze”.

Pojawił się też temat zainteresowania Milanu, jednak zawodnik zaprzeczył, by otrzymał jakiekolwiek sygnały: „Tak mówi się o tym, ale do mnie nic nie dotarło. Nawet o tym nie myślę, bo jestem tu bardzo szczęśliwy”.

W trakcie wywiadu Gerard Martín usłyszał wiadomość od swojego piłkarskiego wzoru Jordiego Alby, który wyraził wsparcie dla młodszego gracza i zachęcił go, aby dalej cieszył się swoją przygodą w klubie. „Zawsze go obserwowałem, ponieważ jestem kibicem Barçy i grałem na jego pozycji” - odpowiedział piłkarz Barçy.

Martín ciepło wypowiedział się także o Iñigo Martínezie: „To bardzo dobry piłkarz i świetny facet. Mnie osobiście bardzo pomógł, zawsze gdy grałem, miałem go u swego boku, mobilizował mnie”.

Wśród publiczności byli również rodzice Gerarda Martína: „To wszystko jest również dla nich, żeby się tym cieszyli”.

Martín otwarcie tłumaczył, że korzystał z pomocy psychologicznej. „Tak, bo na początku, w poprzednim sezonie, przejście z Barçy B do pierwszego zespołu wiele zmieniało. Na początku jest trochę trudno wiedzieć, jak sobie z tym radzić. Trzeba sięgnąć po tę pomoc na początku, a potem jest dużo łatwiej, można skupić się na futbolu i na tym co ważne”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze