Barcelona przygotowuje się do starcia z Villarrealem, ale już po nowym roku czekają ją wyjazdowe derby z Espanyolem. Tymczasem fani Papużek ostrzą sobie zęby na Joana Garcíę, którego uważają za zdrajcę i zamierzają mu przypomnieć, że nie zamierzają tolerować odejścia do największego rywala.
Od momentu, w którym okazało się, że Barcelona aktywuje klauzulę wykupu bramkarza kibice Espanyolu zaczęli kampanię nienawiści wobec Katalończyka. Przykład poszedł zresztą z samej góry - były prezydent Los Pericos nazwał Barcelonę potworem i oskarżył Garcíę o zdradę. Atmosfera pomiędzy oboma klubami i tak była wystarczająco gorąca. Po tym jak Barça świętowała w ubiegłym sezonie wygranie LaLigi na boisku odwiecznego rywala, władze klubu starały się przerwać świętowanie włączając zraszacze, a jeszcze mniej klasy zaprezentowali kibice, którzy wbiegli na murawę chcąc wyrządzić fizyczną krzywdę piłkarzom Barçy.
Styczniowe spotkanie między Espanyolem i Barceloną już zostało zakwalifikowane jako mecz podwyższonego ryzyka, co będzie wiązało się z większą aktywnością policji. Jak informuje El Confidencial niektórzy z kibiców zamierzają przyjść na stadion z pluszowymi szczurami i rzucać nimi w kierunku bramkarza. Szczególnie trzeba będzie uważać na najbardziej fanatycznych kibiców, zasiadających na trybunie Grada Canito.
Komentarze (11)