Barcelona do przerwy nieoczekiwanie przegrywała z Eintrachtem 0:1, ale ostatecznie potrafiła odwrócić losy rywalizacji. Katalończycy zwyciężyli po dwóch bramkach Julesa Koundé.
Na początku spotkania Barcelona dobrze łapała na spalone rywala, ale i sama miała anulowanego gola w 10. minucie gry ze względu na nieprawidłową pozycję Raphinhi. Wcześniej Robert Lewandowski miał niezłą piłkę po zgraniu Julesa Koundé, jednak Polak uderzył bardzo nieczysto. Świetnie futbolówkę kopnął za to z dystansu Gerard Martin, zmuszając Michaela Zetterera do interwencji.
Mimo niekwestionowanej dominacji Barcelony to Eintracht wyszedł na prowadzenie. Strata Lamine Yamala, szybki kontratak i Ansgar Knauff wykańcza akcję w 21. minucie gry. Gerard Martín nie przeciął podania do napastnika, a Alejandro Balde nie przeszkodził mu w strzeleniu gola. Wyrównać chwilę potem mógł Fermín López po podaniu Julesa Koundé, jednak trafił jedynie w Robina Kocha.
Generalnie jednak w kolejnych minutach uwidaczniało się to, że Barça miała problem ze złapaniem rytmu gry. Pojawiało się sporo niedokładności, trudno było też stworzyć sytuację po wygranym pojedynku indywidualnym, bo Eintracht dobrze się przesuwał, a w zespole Dino Toppmollera nie brakowało asekuracji. Zawsze ktoś nadążał z pomocą lub wyblokiem. Barcelona była bezradna. W dodatku Ellyes Skhiri mógł podwyższyć prowadzenie w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, ale uderzył minimalnie niecelnie. Do przerwy Barça przegrywała 0:1.
Hansi Flick postanowił zareagować już w przerwie, ściągając Fermína Lópeza i wpuszczając za niego Marcusa Rashforda. Anglik bardzo szybko odpłacił za zaufanie. W 50. minucie posłał znakomite dośrodkowanie do Julesa Koundé, który z nabiegu wpakował piłkę do siatki. Na tym popisy Francuza się nie skończyły, bo trzy minuty później prawy obrońca wyprowadził Barcelonę na prowadzenie, tym razem po zagraniu Lamine Yamala.
Aktywność Rashforda pozwoliła też Lewandowskiemu ruszyć na czystą pozycję. Polaka dogonił jednak obrońca, więc napastnik postanowił oddać futbolówkę Rashfordowi, który jednak nie miał już klarownej okazji i został zablokowany. W 66. minucie Lewy opuścił murawę, a w jego miejsce wszedł Ferran Torres. Hiszpan szybko miał pierwszą okazję na gola po podaniu Lamine Yamala, jednak minimalnie nie trafił. Bramkarz obronił też jego strzał po podaniu kolejnego rezerwowego Frenkiego de Jonga.
Barcelona, mając korzystny wynik, złapała spokój w grze, choć w kolejnych minutach nie unikała prób przełamania defensywy rywala. Sporadyczne ataki wyprowadzał Eintracht, ale generalnie nie stanowiły one jakiegoś szalonego zagrożenia pod bramką Joana Garcíi. Barça utrzymała korzystny wynik i zwyciężyła 2:1.
Skład Barcelony: Joan García, Jules Koundé, Pau Cubarsí, Gerard Martin, Alejandro Balde (89' Andreas Christensen), Eric García, Pedri, Fermín López (46' Marcus Rashford), Lamine Yamal (89' Roony Bardghji), Raphinha (66' Frenkie de Jong), Robert Lewandowski (66' Ferran Torres).
Skład Eintrachtu: Michael Zetterer, Rasmus Kristensen, Arthur Theate, Robin Koch, Nathaniel Brown, Ellyes Skhiri, Hugo Larsson (68' Dahoud), Fares Chaibi (77' Bahoya), Ritsu Doan (89' Ngankam), Mario Götze (77' Uzun), Ansgar Knauff (68' Wahi).
Komentarze (591)