Lewy obrońca Barcelony był autorem asysty przy bramce Ferrana, zamykającej mecz. Gdyby Alejandro Balde szybciej podejmował boiskowe decyzje, wczorajszego wieczoru mógłby mieć przynajmniej jedną asystę więcej. Po spotkaniu z Atlético przyznał, że mimo świetnej gry ofensywnej, na pochwałę zasługuje również gra defensywna. Hiszpan odniósł się również do rzutu karnego Roberta Lewandowskiego, po którym piłka wylądowała między kibicami.
- Stopniowo wracamy do formy, czeka nas świetny sezon. Wszyscy znamy poziom Atlético, więc to zwycięstwo doda nam pewności siebie. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, dzięki naszemu nastawieniu odwróciliśmy wynik.
- Zwykle jesteśmy bardziej cenieni za to, co robimy w ataku, ale myślę, że wykonaliśmy świetną pracę w defensywie, co również zasługuje na pochwałę.
- Rzadko zdarza się, żeby Lewandowski nie wykorzystał rzutu karnego. Wyglądało to trochę tak, jakby jego ciało było lekko odchylone do tyłu.
- To coś niesamowitego grać na tym stadionie. Złapaliśmy dobry rytm w lidze. Oni strzelili pierwsi, ale potrafiliśmy odpowiedzieć. Oczywiście, spotkanie z Chelsea było fatalne, ale wiemy, że możemy osiągać wielkie rzeczy.
Komentarze (5)