Mecz z Athletikiem póki co ma bohatera w postaci Roberta Lewandowskiego, ale Camp Nou wyraziło też tęsknotę za innym idolem. Fani skandowali nazwisko Leo Messiego.
W 10. minucie gry podczas inauguracji nowego stadionu z trybun dało się słyszeć gromkie „Messi, Messi”. Argentyńczyk rozbudził emocje kibiców, zapowiadając ostatnio chęć powrotu na Camp Nou, choć raczej nie na stałe do zespołu. Widać, że Messi dalej działa na masową wyobraźnię culés.
Komentarze (5)