FC Barcelona pokonała w meczu domowym Athletic 4:0, będąc zdecydowanie lepszą drużyną. Dzięki zwycięstwu rozsiadła się na fotelu lidera i zostanie na nim przynajmniej do jutra, oczekując na wynik pojedynku Realu Madryt z Elche. Zapraszamy na zapis konferencji prasowej Hansiego Flicka.
[Mirella Ruiz, Catalunya Radio]: Barcelona wróciła na Camp Nou, wygrała, strzeliła cztery bramki i zachowała czyste konto. Jak się czujesz w tym specjalnym dniu? Nie pytam tylko o mecz, ale również o powrót.
Hansi Flick: Dla nas wszystkich, dla piłkarzy, sztabu, fanów to był specjalny mecz. Być tu z powrotem to nieprawdopodobne uczucie. Wygraliśmy 4:0, mamy trzy punkty, ale nie było łatwo, szczególnie w pierwszej połowie. Ostatecznie wszystko poszło w dobrym kierunku, jesteśmy bardzo szczęśliwi: czyste konto i cztery strzelone bramki, perfekcyjny dzień.
[Marta Ramón, RAC1]: Wystawiłeś Erica Garcíę jako pomocnika, skąd taka decyzja i jak oceniasz jego występ? Czy może grać na tej pozycji w przyszłości?
Dla trenera to coś wspaniałego: mieć gracza na takim poziomie, który może zagrać na różnych pozycjach. Sprawdzaliśmy również Gerarda na tej pozycji i radził sobie świetnie, dzisiaj też. Ronald wrócił z długiej podróży, a Andreas w ostatnich tygodniach rozegrał wiele minut. Stąd też taka decyzja. Frenkie nie mógł zagrać, musieliśmy znaleźć nową "szóstkę" i dla mnie było to jasne, że Eric będzie odpowiedni na tę pozycję. Dzisiaj zagrał fantastycznie, prezentuje wysoki poziom, to bardzo dobrze.
[Adria Albets, SER]: Lewandowski strzelił pierwszego gola w historii nowego Camp Nou. Dałeś mu dużo czasu na odpoczynek, schodził przy burzy oklasków. Jak oceniasz to co zrobił?
Kiedy on ma szansę, to prawdopodobieństwo, że strzeli bramkę, wynosi praktycznie 100%. Dzisiaj był bardzo ważny, zdobyliśmy gola wcześnie, dało nam to pewność siebie. W ostatnich dziesięciu latach jest jednym z najlepszych, a może nawet najlepszą "dziewiątką". To nie ma nic wspólnego z jego wiekiem, jest w formie, czuje głód bramek, to ważne.
[Helena Condis, COPE]: Dzisiaj był twój pierwszy dzień na Camp Nou w roli trenera Barcelony, tak samo jak dla pięciu zawodników podstawowego składu. Ludzie byli bardzo podekscytowani, kibice się uśmiechali, to była inna atmosfera niż na Montjuïc. Czy też odczułeś emocję? Rozmawialiście o tym w szatni? Jak przeżyłeś dzisiejszy dzień?
Jakieś 10 czy 14 dni temu mieliśmy tu trening. To wspaniałe uczucie, wspinasz się po schodach, wchodzisz na murawę i widzisz wszystkich kibiców. Kiedyś już tu byłem, kiedy dopiero co zwolnili mnie z trzecioligowego klubu i powiedziałem sobie, że pewnego dnia będę tu siedział jako trener Barcelony. To dla mnie spełnienie marzeń, to niesamowita historia. Kiedy ciężko pracujesz, kiedy wierzysz w to co robisz, to wszystko jest możliwe. To samo przekazałem drużynie: wszystko jest możliwe, musimy tylko ciężko pracować, skupiać się na naszych silnych stronach, wierzyć w naszą jakość. Musimy grać jako jedna drużyna, to dla mnie najważniejsze. Mamy fantastyczny klub, świetnych kibiców, a teraz wróciliśmy do domu. To niesamowite uczucie.
[Victor Lozano, Onda Cero]: Cały czas byłeś szczęśliwy: przed meczem, w jego trakcie oraz po nim. Wydawało się, jakbyś trenował tu od 10 lat. Czy byłeś świadomy tego, jak wielki jest dzisiejszy dzień dla barcelonismo, najszczęśliwszy z dni. Jak przeżyłeś to na poziomie emocjonalnym, tę atmosferę jaka panowała na stadionie?
Jestem bardzo szczęśliwy. Mam też szacunek do Athleticu, bo to wielka drużyna z fantastycznym trenerem, ale bardzo mnie cieszy nasza dzisiejsza gra, strzelone gole i czyste konto. Piłkarze byli dobrze połączeni, to właśnie chcę widzieć. Jestem tu szczęśliwy, cały mój sztab chciał poczuć atmosferę tego niewiarygodnego stadionu. Czekamy już na kolejne spotkania. To był niesamowity dzień dla mnie, dla ciebie, dla każdego.
[Josep Capel, Radio Naciónal]: Patrząc na dłuższy termin: zobaczyliście już, jaka atmosfera może się tu wytworzyć z 45 tysiącami kibiców, później będzie ich 62 tysiące. Jak ważne może być to w kwestii wygrywania tytułów? Jak ważne dla zwycięstw domowych będzie Camp Nou w porównaniu do Montjuïc?
Dzisiaj wykonaliśmy pierwszy krok, poczuliśmy atmosferę, którą stworzyli nam kibice. Kiedy będzie ich więcej, to będzie fantastyczne, ale musimy czekać, idziemy krok po kroku. Bardzo cieszy mnie powrót do naszego domu, patrzymy przed siebie.
[Raúl Fuentes, Marca]: Dzisiaj wrócił Joan García, prezentując dobry poziom. Zagrał również Raphinha, który otrzymał owację od publiczności. Drużyna zagrała świetną drugą połowę w Vigo, dzisiaj również widzieliśmy kompletny mecz. Czy w najbliższej przyszłości drużyna może wystrzelić z formą? Jak bardzo jesteś optymistycznie nastawiony?
Jestem bardzo pozytywny, mamy pewność siebie, wierzę w nich, mamy wielką jakość. Nigdy nie narzekam, że któryś piłkarz jest niedostępny, skupiamy się na tym, co się dzieje i jak zarządzać taką sytuacją. Piłkarze również patrzą na przód, chcą dawać z siebie wszystko na murawie, to idealna sytuacja dla trenera.
[La Sexta]: Dzisiaj zagrali piłkarze, którzy nigdy wcześniej nie grali na Camp Nou, na przykład Fermín i Cubarsí. Lamine był jeszcze dzieciakiem kiedy tu debiutował i grał krótko. Jak ważne było to dla nich, żeby zadebiutować na Camp Nou? Fermín strzelił bramkę, grali na wysokim poziomie, jakie to miało znaczenie dla samych zawodników?
Dla każdego to świetne uczucie, żeby grać na tym stadionie. Widać, że dynamika Fermína dobrze na nas wpływa, w każdej sytuacji z jej pomocą zachowuje piłkę, tworzy przestrzeń, świetnie to widzieć. Zawsze stara się strzelać, kreować szanse, to dla nas ważny gracz.
[Juli Claramunt, Jijantes]: Dzisiaj Eric otrzymał owację od Camp Nou, ciągle mówi się o jego dobrych występach. Jak ważne jest dla ciebie, żeby przedłużył umowę, która wygasa z końcem sezonu? Możemy wkrótce spodziewać się dobrych wiadomości?
Mam taką nadzieję, pracujemy nad tym. Kiedy to się stanie, to odpowiednio to ogłosimy, ale jeszcze nie w tym momencie. Każdy może zauważyć, że Eric bardzo się poprawił, ma pewność siebie, niezależnie od pozycji, na której występuje. Nie waha się, gra na tej pozycji, na tamtej, to coś wspaniałego, ma niesamowity poziom.
Chciałbym spytać o Gerarda Martína, który utworzył dzisiaj parę obrońców razem z Pau Cubarsím. Będziemy go częściej oglądać naszej pozycji? Podobał ci się jego występ w roli środkowego obrońcy grającego po lewej stronie?
Ma świetną jakość i jest lewonożny, dzięki temu daje nam wiele opcji. Zagrał świetnie, kiedy jest na boisku to daje to, czego oczekujesz. Mam do niego 100% zaufania, wystarczy spojrzeć gdzie był i jak grał półtora roku temu. Pracujemy ciężko, dzień po dniu, sesja po sesji, Gerard jest na dobrym poziomie.
Komentarze (49)