Bramkarz Realu Madryt Thibaut Courtois udzielił wywiadu dla stacji COPE. Belg wypowiedział się m.in. o Lamine Yamau i o tym jak 18-latek dodatkowo zmotywował Królewskich przed ostatnim Klasykiem.
Thibaut Courtois: W zeszłym sezonie przegraliśmy cztery razy. Potrzebujemy znowu trochę tego ognia w stylu "to jest wróg i trzeba iść na nich". Dla mnie Lamine to świetny piłkarz. To będzie zawodnik, który wyznaczy epokę w Barcelonie. Ostatnio wypowiedział się w pewien sposób, trochę podgrzał mecz i oczywiście prasa od razu to podchwyciła.
- Widziałem, że rozmawiał z Carvą i zaczął coś pokazywać. Ale to dlatego, że – jak mówiłem wcześniej – kiedy jesteśmy na wysokich obrotach, z dużą adrenaliną, czasem mówi się rzeczy, których później nie trzeba było mówić. Ale myślę, że taki jest właśnie Klasyk. Czasem też potrzebujemy takiej atmosfery. Uważam, że po poprzednim sezonie, kiedy przegraliśmy cztery razy, też potrzebujemy trochę tego ognia. "To jest wróg i trzeba iść na nich", bo kiedy oni wygrywali, też nas nie szanowali. Więc myślę, że o to mniej więcej chodzi.
- Uważam, że jak Carva czy Dean [Huijsen] będą w reprezentacji, to nie będzie żadnego problemu z Laminem. To coś, co zostaje na boisku, a poza nim nie istnieje. Jeśli jutro zobaczę Lamine'a w restauracji, przywitam się. Myślę, że nie ma żadnego problemu między mną a Laminem. Tyle, to są rzeczy związane z futbolem.
- Klasyk motywuje sam w sobie. Uważam, że czasem słuchanie takich rzeczy [jak słowa Lamine'a] motywuje jeszcze bardziej. Jeśli jesteś zwycięzcą i chcesz wygrywać, słuchanie takich słów motywuje cię jeszcze mocniej. Ale cóż, to już indywidualna sprawa każdego.
Komentarze (25)