Ousmane Dembélé ponownie wypada z gry. Skrzydłowy Paris Saint-Germain opuścił boisko już w 25. minucie meczu z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów po kolejnym urazie mięśniowym. Ze łzami w oczach zszedł także Achraf Hakimi, a PSG musiało uznać wyższość Bawarczyków.
Francuz ma za sobą wyjątkowo pechowe miesiące. Od czerwca to już trzeci uraz – po kontuzji uda z końca poprzedniego sezonu (24 dni przerwy) i kolejnej z września (40 dni absencji). Zaledwie trzy tygodnie temu wrócił do gry. Na początku października opuścił m.in. spotkanie z FC Barceloną, a teraz znów został zmieniony z grymasem bólu.
W Barcelonie Dembélé był symbolem niewykorzystanego potencjału przez kontuzje. W Paryżu wydawało się, że wreszcie odczarował swoje zdrowie – sezon 2024/25 był jego najlepszym w karierze, z ponad 30 golami, triumfem w Lidze Mistrzów i Złotą Piłką.
To jednak nie koniec złych wieści dla Luisa Enrique i jego PSG. W drugiej połowie ze łzami w oczach boisko opuścił Achraf Hakimi. Marokańczyk nie był w stanie kontynuować gry po ostrym faulu Luisa Díaza.
To właśnie Kolumbijczyk był kluczową postacią w tym spotkaniu. Skrzydłowy, który latem był celem nr 1 Barcelony, zanim pojawiła się opcja Nico Williamsa, strzelił dublet, ale za faul na Hakimim ujrzał czerwoną kartkę. PSG odpowiedziało 74. minucie za sprawą João Nevesa, ale nie zdołało już wyrównać.
Komentarze (24)