Kolejna część momentami komicznego wywiadu, który Wojciech Szczęsny udzielił mediom FC Barcelony. Pytania od internautów dotyczyły nie tylko ujawnienia jakiejś tajemnicy związanej z Robertem Lewandowskim, ale też porównywania polskiego bramkarza do... kapibary. Szczęsny wytłumaczył też z typowym dla siebie poczuciem humoru, dlaczego stawia się wśród pięciu najlepszych bramkarzy w historii.
Powiedz nam coś o Lewandowskim, czego nie wiemy: Pozytywna czy negatywna strona...? [dziennikarka odpowiada, że pozytywna]……….. Nie, ok, powiem ci coś negatywnego o nim. Może być smutny, ale mam włączony filtr. Jest bardzo zły, gdy przegrywa w ping-ponga. Nie jest kiepski w ping-ponga, ale jest bardzo zły w zakresie akceptowania porażki. Jestem dużo lepszy od niego, stąd to wiem. Zawsze znajduje wymówki, aaa bo wiatr, a bo on coś mówił, a bo poślizgnąłem się. Nienawidzi tego. Więc to będziecie o nim wiedzieć. Jest dobry w ping-ponga, ale nie jest w stanie zaakceptować porażki.
Chciałabym zobaczyć wasze starcie: Nie sądzę, żeby się zgodził, żeby ludzie to widzieli.
Jako stabilny zawodnik na boisku, jak się czujesz, gdy w Internecie jesteś porównywany do kapibary, najbardziej stabilnego i zreleksowanego stworzenia na świecie [mina Szczęsnego w momencie zadania pytania poniżej na screenie]?: Sorry... kto porównuje mnie do kapibary…? Nie będę wchodził w porównania z kapibarą, ale jestem dość spokojny, wyłączam emocje, niestety pozytywne i negatywne. Jestem bardzo skupiony na tym, co jest przede mną. Na bardzo wczesnym etapie kariery doszedłem do tego, że emocje mi nie pomagają. Staram się wyłączyć emocjonalną stronę. Widzę po El Clásico, że wszyscy dyskutują, walczą… No daj spokój, po prostu przegraliśmy mecz, pogódźmy się z tym. To pomaga mi lepiej się spisywać. Dla wszystkich, którzy odnajdują taki problem w życiu, polecałbym medytację, pracę nad oddechem, to pomoże ci bardziej skupiać się na chwili obecnej.

Masz jakieś sekrety tej medytacji?: Wiele. Zacząłem od ćwiczeń oddechowych w szatni przed meczem i w przerwie. Ludzie patrzyli na mnie z rozbawieniem, bo robiłem to na środku szatni i nie obchodziło mnie to, że patrzą. Czasem czułem, jak ktoś chce przybić mi piątkę przed spotkaniem, a ja po prostu [przybiera pozę medytacyjną z zamkniętymi oczami]. Polecam ćwiczenia oddechowe w ekstremalnych warunkach, gorących lub zimnych [emocjonalnie].
Ukryty talent: Jak ukryty… Nie sądzę, żebym był okropnym śpiewakiem. Ale pozostanie ukryty, ok [śmiech]?
Nie zaśpiewasz hymnu Barçy?: Słuchaj, to ukryty talent, więc musi pozostać ukryty. Nie mówię, że jestem dobry, mówię, że nie jestem okropny.
Ulubiony moment meczu: Końcowy gwizdek, jeśli wygrywamy. Mówię śmiertelnie poważnie, jeśli zwyciężamy, ten gwizdek to jest ulga, mój ulubiony moment.
Najlepszy prank, jaki zrobiłeś w szatni: Nie robiłem tak naprawdę pranków, niezbyt. Ludzie myślą, że piłkarze często robią sobie pranki, a to nie jest do końca prawda. 25 ludzi po prostu dobrze się bawi, ale to nie są pranki. Gdyby to był prank, wlałbym wodę do jakiegoś auta na gazie. To jest prank. Nie zrobiłem tego nigdy, ale to po prostu dobry pomysł [patrzy wymownie na kamerę]. Widzę tam Bentleya Roberta...[wskazuje na parking] [Dziennikarka ze śmiechem: Nie, nie rób tego].
Najbardziej znany kontakt w telefonie, do którego mógłby zadzwonić: Mogę zadzwonić do tej osoby, ale... to naprawdę złe… [śmiech] To Cristiano Ronaldo. Naprawdę mam nadzieję, że nie odbierze. Mogę to udowodnić, że tam jest [pokazuje kontakt w telefonie]. Machają, żeby nie dzwonić do Cristiano, zgadzam się.
Pięciu najlepszych bramkarzy w historii: W kolejności - Gigi Buffon, Lew Jaszyn, Manuel Neuer, prime Petr Cech… Czasem widzę bramkarzy przy takich wyzwaniach i mówi się „jak mogłeś dać tego, a nie tego…”. Boję się być wśród nich i pominąć kogoś naprawdę wielkiego. Postawię na siebie. To nie jest prawda, ale postawię na siebie tylko po to, żeby być w czyjejś topowej piątce.
Rano najpierw nakładasz pastę na szczoteczkę i potem ją moczysz, czy na odwrót?: Najpierw moczę, potem daję pastę. Nigdy nie rozumiałem, jak ludzie mogą dawać na suchą szczoteczkę… Ale widziałem, że ludzie to robią, wśród nich moja żona.
Mogę ja zadać ci pytanie? Teraz jesteś zdenerwowana. Wieszasz papier toaletowy po stronie ściany czy po stronie toalety?
Co masz na myśli...
Gdy wieszasz na ścianie… [pokazuje, po której znajduje się skrawek papieru]
A, ok. Nie, bliżej do ciebie. Tak!
Tak! [przybijają sobie piątkę] Dla mnie to jest koniec, jeśli ktoś wiesza po stronie ściany… Nienawidzę tego...
Na koniec wywiadu nastąpiła promocja YouTube Premium Barçy.
Dla tych, którzy nie są jeszcze członkami premium, obudźcie się, po prostu się obudźcie. Tracicie tyle dobrego conentu. Ilu macie?
10 tysięcy.
Dopóki nie będzie 20 tysięcy, nie pojawię się na kolejnym wywiadzie.
Jeśli chcecie, żeby Tek wrócił…
Nie będę śpiewał na kolejnym, nie ma szans…
… ale jeśli będziemy mieli 20 tysięcy? Chociaż fragment, dlaczego nie mielibyśmy przynieść pianina?
100 tysięcy i może być fragment.
Komentarze (15)