Pedri odpocząłby w następnym meczu Barcelony z powodu czerwonej kartki otrzymanej w El Clásico, ale okazuje się, że przez kontuzję mięśniową nie będzie go dłużej. Przed urazem zagrał w ogromnej liczbie meczów z rzędu - było ich aż 49.
Kibice Barcelony zdążyli już przyzwyczaić się do tego, że Pedri jest bardzo eksplotowany przez swoich trenerów - gra praktycznie wszystkie możliwe mecze zarówno u Hansiego Flicka, jak i u Luisa de la Fuente. Ostatecznie, stało się to, czego najwięksi pesymiści spodziewali się od dłuższego czasu. Pedri doznał kontuzji mięśniowej, która wyklucza go z gry na okres kilku tygodni.
Co doprowadziło do tego urazu? Najprawdopodobniej przyczyniło się do tego zarządzanie siłami 22-latka, który po raz ostatni nie wybiegł na boisko... 26 stycznia tego roku.
Od tego momentu zagrał w 41 meczach dla klubu i 8 dla reprezentacji, na co składały się starcia w LaLidze, Lidze Mistrzów, Pucharze Króla, Lidze Narodów i eliminacjach mistrzostw świata. Spośród tych spotkań Pedri nie wystąpił w pełnym wymiarze czasowym w 24 z nich. Większość zmian miała jednak miejsce po 70. minucie - aż 15.
Powiedzieć, że Pedri nie odpoczywał, to jak nic nie powiedzieć. Porównując jednak to, jak dbano o minuty i odpoczynek Alejandro Balde, to Kanaryjczyk i tak okazał się niesamowicie wytrzymały, grając prawie bez przerwy od początku poprzedniego sezonu.
Komentarze (13)