FC Barcelona prowadzi 3:1 z Olympiakosem w meczu, w którym nie brakuje zarówno emocji jak i kontrowersji. Główna z nich dotyczy sytuacji z 57. minuty, kiedy to Santiago Hezze obejrzal czerwoną kartkę za faul na Marcu Casadó.
Przy wyniku 2:1 kiedy przyjezdni łapali wiatr w żagle arbiter Urs Schnyder zdecydował się wyrzucić z boiska Hezze za rzekomy faul na Casadó. Była to druga żółta kartka dla Argentyńczyka, przez co sędzia nie mógł zostać wezwany do VAR-u (miałby taką możliwość wyłącznie w przypadku pokazania bezpośredniej czerwonej kartki). Wydaje się, że pomocnik Barçy dołożył nieco od siebie w tej sytuacji.
Z pewnością jest to bardzo kontrowersyjna sytuacja, o której będzie się rozmawiać po spotkaniu w mediach. Czy uważacie że sędzia popełnił błąd? Dajcie znać w komentarzach.
AKTUALIZACJA
21:32 Iturralde González uważa, że Casadó symulował w tej sytuacji. "Symulowanie jest najgorsze w świecie sportu" - podsumował ekspert Cadena SER.
Komentarze (49)