38-letni Messi włącza drugi bieg i pokazuje, że przerasta całe MLS o kilka długości. Argentyńczyk strzelił wczoraj hat-tricka, a jego Inter Miami zakończył sezon zasadniczy efektownym zwycięstwem 5:2 nad Nashville SC. Teraz sezon amerykańskiej ligi wkroczy w decydującą fazę, która wyłoni mistrza.
Inter Miami skończył sezon zasadniczy na trzecim miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej z 65 punktami na koncie. Tyle samo "oczek" zgromadziło drugie Cincinnati, a liderująca Philadelphia ma jeden punkt więcej. W MLS mistrzem nie zostaje jednak drużyna, która zgromadziła najwięcej punktów, a ta która wygra fazę play-off.
W 35. minucie Argentyńczyk otworzył wynik po tym jak piłkę w okolicach środka boiska dograł mu Jordi Alba. Messi popisał się świetną kontrolą futbolówki i uderzył na krótki słupek zza pola karnego.
W trakcie drugiej połowy Inter musiał gonić wynik, ponieważ gospodarze wyszli w międzyczasie na prowadzenie. 38-latek pewnie wykorzystał rzut karny i doprowadził do wyrównania.
Na prowadzenie Inter Miami wyprowadził Baltasar Rodríguez, a później podwyższył je Messi, grając "na ścianę" z Ianem Fray'em.
W doliczonym czasie gry ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki miał szansę na czwarte trafienie, ale zamiast uderzać wystawił piłkę do pustej bramki Segovii, a ten zamknął wynik meczu.
Statystyki Messiego w sezonie zasadniczym prezentują się nieziemsko, czyli normalnie jak na jego standardy. 38-latek zagrał w 28 spotkaniach, strzelił 29 bramek i zanotował 16 asyst. Biorąc pod uwagę to, że rozegrał 2420 minut, Argentyńczyk ma swój udział w akcji bramkowej co 54 minuty.
Teraz jego drużynę czeka faza play-off. Ponieważ Inter zajął trzecie miejsce w tabeli zmierzy się z szóstą drużyną swojej konferencji. Rywalem Messiego w ćwierćfinale będzie więc ponownie Nashville. W MLS gra się systemem "best of three" co oznacza, że awansuje drużyna, która jako pierwsza wygra dwa mecze
Komentarze (12)