Temat stanu zdrowia i formy Roberta Lewandowskiego po jego ostatniej kontuzji skupia dużą uwagę nie tylko katalońskich, ale i polskich mediów. Pewne światło na sytuację zdrowotną Polaka rzucił Mateusz Święcicki na kanale Meczyki na YouTube, podkreślając obciążenia z ostatniego sezonu i poprzednich lat. Dziennikarz odpowiada na pytanie "Czy Robert Lewandowski się kończy".
– Ten poprzedni sezon Barcelony był niezwykły. Pod kątem stylu gry, intensywności, liczby meczów rozgrywanych czasami dzięki dramaturgii do końca. Być może w przypadku Lewandowskiego to się musiało odbić w kolejnym sezonie albo nawet w końcówce poprzedniej kampanii. 37-letni Lewandowski rozegrał w poprzednim sezonie 4320 minut w 58 spotkaniach. Średnio spędzał na murawie 74 minuty. Tylko Sebastian Szymański spędził na boisku 86 minut więcej spośród polskich piłkarzy. W ostatnich dziesięciu sezonach Lewy sześciokrotnie był polskim piłkarzem, który rozegrał najwięcej meczów, dwa razy był drugi i dwa razy trzeci. Nigdy nie spadł za podium – powiedział Święcicki.
Święcicki przytacza również słowa Lewandowskiego z wywiadu dla The Times sprzed kilku miesięcy, które pokazują, jakie znaczenie mają nawet drobne szczegóły w jego przygotowaniu fizycznym: „Moje kontuzje to wynik niekorzystnych warunków poza boiskiem. Długie podróże autokarem, niewygodne łóżko w hotelu w Korei Południowej. Przez fatalną jakość posłania i łóżka spałem zaledwie dwie godziny na dobę, co doprowadziło do przetrenowania mięśni. Moja najnowsza kontuzja była związana z nerwami w nodze, spowodowanymi przez nadmierne podróże, także te autobusem”.
Dalej dziennikarz współpracujący z Eleven Sports i Meczykami wylicza, jak świetną odporność na kontuzje miał Lewandowski we wcześniejszych latach. – Lewy przez pierwsze pięć sezonów w Bayernie pauzował maksymalnie cztery mecze na kampanię. Nieprawdopodobna statystyka. Lewandowski przez 10 lat między klubem a reprezentacją pauzował tylko w 31 meczach. Średnio 3 mecze na sezon, to jest fantastyczny wynik, irracjonalna odporność na urazy na poziomie Cristiano Ronaldo.
Święcicki odniósł się też do przyszłości Lewandowskiego. – Byłbym wielkim zwolennikiem, żeby Lewy trafił do Milanu. On chyba nie za bardzo chce, takie mam wrażenie na podstawie rozmów sprzed 2-3 lat – powiedział dziennikarz, zwracając uwagę, że we Włoszech wielu napastników potrafiło odnosić sukcesy na późnym etapie kariery, na czele ze Zlatanem Ibrahimoviciem.
– W życiu płaci się podatek za wszystko. Moim zdaniem Lewandowski też płaci teraz podatek za ten poprzedni, maksymalny pod kątem zaangażowania sezon. Kontuzje przydarzyły się w najgorszym momencie. Lewandowski po raz pierwszy od wielu lat nie przeszedł pełnowartościowego okresu przygotowawczego. Powinien się oszczędzać, ale wiadomo, że trudno się oszczędzać, kiedy jest się piłkarzem Barcelony i wymagania są naprawdę ekstremalne. To będzie miało wpływ na decyzję Barçy o zaoferowaniu, bądź nie, nowej umowy – podsumowuje Święcicki, odpowiadając na pytanie tytułowe "Czy Lewandowski się kończy", że „pod kątem wartości dla polskiej piłki nie, ale może się kończyć pod kątem rozgrywania 58 meczów w sezonie”.
Cały materiał można zobaczyć poniżej.
Komentarze (9)