Lamine Yamal zagrał 30 minut w meczu z Realem Sociedad i teraz przygotowuje się, by wrócić do wyjściowej jedenastki w środę przeciwko Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów, a następnie w niedzielę w meczu ligowym z Sevillą. Mimo to klub nie chce, aby 18-latek został powołany do kadry.
Jak podaje Xavi Hernández Navarro z Diari ARA, występ Lamine Yamala z Realem Sociedad nie oznacza, że zawodnik całkowicie uporał się z dolegliwościami w okolicach spojenia łonowego. Klub chce, aby Lamine łączył grę z intensywną terapią, która ma zmniejszyć ryzyko nawrotu problemów, a przede wszystkim uniknąć długiej przerwy i ewentualnej operacji.
Z tego względu według dziennikarza Barça rozpoczęła już działania dyplomatyczne, aby uniemożliwić jego powołanie na najbliższe mecze eliminacyjne reprezentacji Hiszpanii z Gruzją i Bułgarią – spotkania, które na papierze wydają się mało wymagające.
Między Hansim Flickiem a Luisem de la Fuente narasta konflikt o sposób, w jaki federacja traktuje zdrowie młodego piłkarza. Trener Barcelony zarzucał kadrze, że Lamine grał we wrześniowych meczach Hiszpanii mimo dolegliwości bólowych i konieczności brania leków przeciwbólowych, a jednocześnie brakowało właściwej komunikacji między sztabami. Selekcjoner La Rojy odpowiadał na te uwagi z chłodnym dystansem, twierdząc, że nie interesuje się opiniami Flicka i że sztab medyczny działał zgodnie z zasadami.
W sobotę, przed wczorajszym meczem z Realem Sociedad, Hansi Flick powiedział: "Cóż, to nie jest moja praca. To selekcjoner Hiszpanii się tym zajmuje, to jego praca i jego decyzje".
Komentarze (32)