Hansi Flick zaskoczył dzisiejszą jedenastką na mecz z Valencią. Największą niespodzianką jest wystawienie od 1. minuty Roony'ego Bardghji'ego i posadzenie na ławce Raphinhi. Okazuje się, że powodem jest spóźnienie Brazylijczyka.
Jak podaje Marta Ramon na antenie radia RAC1, Hansi Flick ukarał Raphinhę za spóźnienie na dzisiejszy trening aktywacyjny posadzeniem go na ławce rezerwowych. Brazylijczyk miał zagrać od początku, ale przez spóźnienie Niemiec zdecydował się dać szansę Roony'emu Bardghji'emu, który tym samym zadebiutuje oficjalnie w Barcelonie.
Hansi Flick kontynuuje zatem praktykę karania za spóźnienia. Niemiecki trener jest na to wyczulony, bo uważa to za okaz braku szacunku dla czekających kolegów. Przekonał się o tym dosadnie w zeszłym sezonie Jules Koundé, który został w ten sposób ukarany aż trzykrotnie.
Komentarze (26)