Oskarżenia wobec Javiera Tebasa nabierają tempa. Miguel Galán, znany prawnik i prezes Asociación Transparencia y Democracia en el Deporte ("Stowarzyszenie na rzecz Przejrzystości i Demokracji w Sporcie") nie tylko złożył skargę przeciwko szefowi LaLigi za ujawnienie poufnych danych finansowych FC Barcelony, ale też zyskał wsparcie niemal setki socios Blaugrany. Sprawa zyskuje więc coraz większą wagę i realnie grozi Tebasowi zawieszeniem.
Galán już w lipcu oskarżył Tebasa o to, że podczas spotkania przedstawicieli LaLigi z Athletic Club przedstawił szczegóły sytuacji finansowej Barcelony, co miało bezpośrednie reperkusje w kontekście fiaska transferu Nico Williamsa. Athletic otrzymał jasny sygnał, że Barça nie ma swobody w rejestracji nowych zawodników, a niedługo później baskijski skrzydłowy przedłużył kontrakt w Bilbao.
Teraz jednak sprawa weszła w nową fazę. W minionym tygodniu Galán złożył w Wyższej Radzie ds. Sportu (CSD) obszerny, 50-stronicowy dokument, w którym zarzuca Tebasowi pięć poważnych naruszeń obowiązku zachowania poufności oraz naruszenie praw fundamentalnych socios Barcelony. Równocześnie otworzył możliwość przyłączenia się do skargi przez kibiców-klubowiczów, a do wtorku zrobiły to już 93 osoby. Z uwagi na tę liczbę prawnik zamknął możliwość dalszego dołączania, argumentując, że mogłoby to opóźnić postępowanie.
To znacząco wzmacnia ciężar zarzutów. CSD będzie musiało rozpatrzyć dokumentację Galana i zdecyduje, czy przekazać sprawę do Trybunału Administracyjnego ds. Sportu (TAS). A ten już wcześniej karał Tebasa - we wrześniu 2024 roku, na wniosek Realu Madryt, uznał go winnym poważnego naruszenia prawa w związku z nieprawidłowym zwołaniem zgromadzenia dotyczącego umowy z funduszem CVC.
Jeżeli TAS uzna nowe zarzuty Galana, konsekwencje dla szefa LaLigi mogą być jeszcze poważniejsze. W grę wchodzi nie tylko nagana, ale i całkowita inhabilitacja, czyli odsunięcie od pełnienia funkcji. A zważywszy na to, że sprawa dotyczy ujawnienia poufnych danych finansowych Barcelony, wokół Tebasa rośnie presja zarówno ze strony socios katalońskiego klubu, jak i instytucji nadzorujących hiszpański sport.
Komentarze (11)