Nie tylko Barcelona ma problemy z rejestracją piłkarzy, o czym informowaliśmy parę dni temu w tekście dotyczącym zgłaszenia do rozgrywek nowych zawodników przez pozostałe kluby. Jeszcze dziwniej wygląda sytuacja, jeśli spojrzymy na składy zespołów na oficjalnej stronie internetowej LaLigi.
Standardowo widnieją tam gracze zarejestrowani już w rozgrywkach. Kibice Barcelony wiedzą o tym doskonale, bo w trakcie ostatnich okienek transferowych stale musieli śledzić kolejne rubryki katalońskiego klubu. W Blaugranie póki co nic się nie zmieniło, poza odejściem Iñigo Martíneza, bo nadal niezgłoszeni pozostają Joan García, Wojciech Szczęsny i Marcus Rashford. A do rozpoczęcia sezonu już tylko pięć dni.
Co jednak mają powiedzieć kibice innych klubów. Rekordziści z Levante mają na ten moment zgłoszonych… trzech piłkarzy. Real Oviedo i Elche mają po 12 zawodników, Getafe – 13, Celta – 14, a Sevilla – 15. Nawet Real Betis, który przez długi czas poprzedniej kampanii walczył o awans do Ligi Mistrzów, ma jedynie 17 graczy. Jak widać, problem z rejestracją piłkarzy dotyczy wielu ekip Primera División.
Dwa dni temu informowaliśmy, że na tydzień przed startem sezonu ze 104 transferów w LaLidze tylko 50 zostało już zgłoszonych do rywalizacji. Jedynie pięć zespołów zdołało zarejestrować wszystkie letnie nabytki. Pozostałych 15 drużyn ma z tym problemy. Trudno w takich warunkach rozwijać rozgrywki, które będą konkurencyjne dla potężnych lig, wzmacnianych ogromnymi pieniędzmi.
Komentarze (52)