Barcelona nie narzeka na niedobór pomocników w kadrze, dlatego też z drużyną pożegnał się Pablo Torre, który zdaniem sztabu szkoleniowego nie był dość dobry, żeby na stałe móc przebić się do pierwszej drużyny. 22-latek został niedawno piłkarzem Majorki, gdzie będzie trenował pod okiem Jagoby Arrasate. Piłkarz już zbiera pochwały od kolegów z zespołu.
Barcelona ani Majorka nie podały do publicznej wiadomości kwoty transferu, ale według medialnych informacji Barça zapewniła sobie pięć milionów euro i 50% zysku z kolejnej sprzedaży, co wpisuje się w politykę klubu. Kiedy Barcelona oddaje młodego gracza i nie może uzyskać za niego wysokiej kwoty, wówczas gwarantuje sobie odpowiedni procent z kolejnego transferu, co w ostatnim czasie przynosiło wymierne efekty. Być może Torre po dobrej grze na Balearach da Barçy jeszcze dobrze zarobić.
O młodym koledze pozytywnie wypowiedział się doświadczony Daniel Rodríguez, który broni barw RCD Mallorki od siedmiu sezonów i jest jej drugim kapitanem: "Co do Pablo to nie sądzę, żebym mógł przekazać wam coś nieznanego jeżeli chodzi o jego poziom piłkarski. Jako osoba zaskoczył mnie w pozytywny sposób, ma ten profil, którego potrzebowaliśmy. On chce wygrywać, jest skromny i ma duży zapał do pracy. Wszyscy musimy mu pomóc, żeby czuł się swobodnie i mógł zwyciężać" - mówił pomocnik przed mikrofonami Marki.
Majorka w ubiegłym sezonie zajęła dziesiąte miejsce w tabeli, ale zabrakło jej tylko czterech punktów do gry w europejskich pucharach. W tym roku apetyty na pewno zostały rozbudzone i z nieco odświeżoną kadrą drużyna prowadzona przez Arrasata będzie chciała walczyć o górną połowę tabeli.
Komentarze (6)