Eric García był bardzo bliski odejścia z Barcelony w styczniu tego roku. Hansi Flick zdołał jednak zablokować jego odejście do Como za zaledwie 7 milionów euro. Teraz, na starcie nowego sezonu, znaczenie Katalończyka w drużynie ma zdecydowanie wzrosnąć.
To właśnie sam Hansi Flick odegrał kluczową rolę podczas zimowego okienka transferowego. Przeprowadził z Erikiem szczerą, otwartą rozmowę i dał mu do zrozumienia, że otrzyma swoją szansę, bo sezon jest długi i okazja w końcu nadejdzie. Od tamtej wymiany zdań wszystko się zmieniło. Natężenie meczów sprawiło, że Eric zaczął stopniowo grać coraz więcej i to na trzech pozycjach: na środku obrony, w środku pomocy i na prawej flance defensywy.
Szczególnie na pozycji prawego obrońcy pokazał zupełnie nową wersję siebie. Doskonale współpracował z Lamine Yamalem, dobrze radził sobie w pojedynkach, imponował świetną kondycją i strzelił kilka ważnych goli, min. w Klasyku na Montjuïc czy w półfinale z Interem Mediolan.
Końcówka ubiegłego sezonu w jego wykonaniu sugerowała, że klub rozważy przedłużenie kontraktu (obecny obowiązuje do 2026 roku). Ten pomysł się nie zmienił – obie strony są zadowolone i widzą wspólną przyszłość. Według ostatnich doniesień trwają prace nad przedłużeniem umowy.
Jak podaje Sergi Capdevila z dziennika Sport, w nowym sezonie Hansi Flick planuje podnieść status Erica zarówno w szatni, jak i na boisku. Obrońca z Martorell wie, że rozpocznie sezon z o wiele większym znaczeniem niż rok temu. Plan Flicka zakłada, że będzie ważnym elementem zespołu - przede wszystkim jako prawy obrońca, gdzie zaskoczył bardzo pozytywnie, ale również jako opcja awaryjna na środek obrony czy nawet pozycję defensywnego pomocnika. Dla Erica wszystko ułożyło się wręcz idealnie - wystąpił w pierwszym składzie podczas rozpoczęcia presezonu i zdobył pierwszego gola przygotowań.
Komentarze (21)