René Adler to emerytowany niemiecki bramkarz, który w przeszłości bronił barw Bayeru Leverkusen i Hamburgera SV. Podobnie jak całe pokolenie golkiperów nie miał szans zająć na dłużej miejsca w bramce reprezentacji z powodu Manuela Neuera, który prezentował nieosiągalny dla kolegów poziom. Teraz Adler doradza Ter Stegenowi, by nie zmarnował swojej szansy na występ na mistrzostwach świata.
40-latek nie jest jedynym reprezentantem Niemiec, który publicznie namawia kapitana Barcelony do transferu - w podobnym tonie wypowiadał się już Lothar Matthäus. W przeciwieństwie do legendarnego pomocnika, który bardzo dyplomatycznie wypowiadał się o Barçy, Adler nie gryzł się w język krytykując kataloński klub: "To brutalny cios w lojalnego kapitana. On zawsze był po stronie klubu, kiedy nie szło im dobrze, nawet kiedy prosili go o osobisty wysiłek. A teraz, kiedy wraca po ciężkiej kontuzji nie dają mu nawet szansy powalczyć o jego miejsce" - mówił Niemiec w wywiadzie dla Sky Sports.
Bramkarz oskarżył też Barcelonę o powtarzanie nieuczciwych praktyk: "Stawiają go przed faktem dokonanym sprowadzając mu zastępstwo. Wiemy jak to działa, nie będę owijał w bawełnę, po prostu wypychają go z klubu. To nie jest pierwsza taka sytuacja w Barçy, nie pierwszy raz próbują pozbyć się weterana". Biorąc pod uwagę, że Ter Stegen znalazł się w sytuacji bez wyjścia na rok przed mundialem, Adler mimo wszystko doradza mu nie stawać okoniem i przyjąć ofertę transferu: "Nie może pozwolić sobie na brak gry, zwłaszcza po operacji kolana, którą przeszedł. Każdy mecz, każdy trening, każda minuta spędzona pomiędzy słupkami pomaga mu w regeneracji i zdobyciu pewności siebie, której potrzebuje".
"Jeżeli pojawi się opcja regularnej gry w innym klubie, zwłaszcza w tym kluczowym roku jestem pewien, że ją zaakceptuje. Musi to zrobić, jeżeli nie będzie grał, zaryzykuje swoim miejscem w Reprezentacji Niemiec, na występ na mistrzostwach świata, co jest jego celem" - dodał Adler. Na ten moment Ter Stegen nie słucha rad kolegów i upiera się, że jest w stanie wywalczyć sobie miejsce w Barcelonie. Galatasaray i AS Monaco nie poddają się jednak i wciąż wyrażają zainteresowanie jego sprowadzeniem.
Komentarze (13)