Jan Virgili był jednym z bohaterów awansu Hiszpanii do finału EURO U-19 po szalonym meczu z Niemcami, zakończonym wynikiem 6:5. 18-latek udzielił wczoraj wywiadu Gerardowi Romero na kanale Jijantes, w którym wypowiedział się o tym spotkaniu oraz o potencjalnym wyjeździe z pierwszą drużyną na torunee.
Jan Virgili: Nie mieliśmy wrażenia, że przegraliśmy mecz. Straciliśmy dwa gole w ciągu dwóch minut i wiedzieliśmy, że my też możemy to zrobić.
- Dzielę pokój z Jofre Torrentsem, już w Barçy Atlètic spaliśmy razem i bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Zgrupowania są długie. Jesteśmy tu już od 20 dni i każdego dnia mamy tę samą rutynę.
- Transfery? W Barcelonie zawsze są transfery i jest to coś, co klub taki jak Barça musi robić i zawsze będzie robił. Zawsze będą ludzie przed tobą, którzy są wychowankami klubu, ale ja muszę iść swoją drogą.
- Mam nadzieję, że będę mógł pojechać na tournée po Azji, to byłoby pieprzone marzenie. Miło jest widzieć, jak Hansi docenia znaczenie młodych talentów. Prawda jest taka, że bardzo mnie to motywuje, ponieważ w Barcelonie w 2015 roku i we wszystkich tych okresach było o to bardzo trudno... prawie niemożliwy był awans wyżej, a teraz jest inaczej. Jeśli dobrze sobie radzisz, klub daje ci szansę i ci ufa, więc dlaczego nie? Nie tracisz nic, próbując. Trzeba mieć zaufanie i dalej walczyć.
Komentarze (20)