Hansi Flick odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed meczem derbowym z Espanyolem. Niemiecki szkoleniowiec mówił m.in. o urazie Cubarsíego z treningu, sytuacji Roberta Lewandowskiego czy o krytyce, jaka spadła na Ronalda Araujo. Poniżej pełny zapis konferencji prasowej trenera.
[Marc Brau, Barça TV] Jeśli odniesiecie jutro zwycięstwo, będziecie mistrzami LaLigi. Jak podchodzicie do tego meczu i czego oczekujecie od tak wyjątkowego spotkania jak derby? Espanyol przegrał cztery mecze z rzędu, ale miał dobrą drugą rundę, zwłaszcza u siebie - pokonał Real i zremisował z Atlético. Jakiego pojedynku się spodziewasz?
Hansi Flick: Jest tak, jak mówisz, to derby i oczywiście Espanyol wykonał naprawdę dobrą pracę w drugiej połowie tego sezonu. Mają dwóch nowych kluczowych zawodników i są naprawdę dobrzy, bardzo się z nimi poprawili. Mają klarowny styl gry, a dla nas to bardzo ważne, żebyśmy pokazali, że jesteśmy skoncentrowani. To musi być jasne od początku, że chcemy zdobyć trzy punkty.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Widzieliśmy, że Pau Cubarsí został uderzony w kolano podczas treningu. Nie wiem, czy to poważne?
Jest okej, jest okej. Po tej sytuacji skończył trening. Powiedzieliśmy, że okej, niech zejdzie, ale jest w porządku, może jutro grać.
[Marta Ramon, RAC1] Co preferujesz – bycie dziś mistrzem bez gry czy jutro po meczu? W tym kontekście będziesz oglądał dzisiejszy mecz czy położysz się wcześniej i Dela [trener bramkarzy De la Fuente - przyp. red.] przekaże ci rano informacje?
Nie zdecydowałem jeszcze, czy obejrzę mecz. To będzie trochę polegało na tym, czy przyniesie nam to szczęście, będę musiał zdecydować. Na koniec oczywiście będę wiedział, co się będzie działo na boisku, ale dla nas najważniejsze jest skupienie na naszym jutrzejszym spotkaniu.
[Xavi Lemus, TV3] Czy na jutrzejszy mecz Szczęsny dalej będzie pierwszym bramkarzem? Czy będzie grał w wyjściowym składzie, dopóki drużyna nie wygra oficjalnie mistrzostwa? Jest możliwość, aby Marc dostał kolejną szansę.
Zdecydowałem, że nie będę mówił o wyjściowej jedenastce, przepraszam.
[Adria Albets, SER Catalunya] Po wygraniu ligi kolejną dobrą wiadomością powinno być twoje przedłużenie umowy. Jak się czujesz, wiedząc, że będziesz tu o jeszcze rok więcej? Dlaczego wolisz przedłużać umowę rok po roku?
Myślę, że to nie jest czas, by o tym rozmawiać. Często mówiłem, że mam jeszcze jeden rok, by pracować dla Barçy. Jestem tu bardzo szczęśliwy, ale to jeszcze nie jest skończone. Zjedliśmy obiad, dołączył do nas prezydent, ale to nie było nic planowanego. Tyle mogę powiedzieć, nic nie jest jeszcze skończone. Musimy poczekać i ja mogę poczekać bez problemu.
[German García, Radio Nacional] Odnośnie twojej przyszłości myślałeś już, jaki będzie następny sezon? Masz w głowie możliwe wzmocnienia lub graczy, na których nie liczysz?
Nie, przede wszystkim bardzo ważne są też dla nas ostatnie trzy mecze. Po sezonie porozmawiamy o wszystkim. Myślę, że to nie jest dobry czas, aby o tym myśleć, bo muszę być skupiony na jutrzejszym spotkaniu, niedzielnym pojedynku i tym w następny weekend. Są dla nas bardzo ważne. Tak jak mówiłem dziś drużynie, jesteśmy tu po to, żeby zwyciężać, musimy się na tym skupiać, poza tym to szacunek dla innych zespołów, dla naszych kibiców, dla klubu. Nie można zatem skupiać się na innych rzeczach. Skupiamy się teraz na tym meczu, to dla nas bardzo ważne, koncentrujemy się na lidze, w ten sposób chcemy to robić.
[Helena Condis, COPE] Wczoraj ogłoszono, że inny trener, któremu okazałeś wiele szacunku, Carlo Ancelotti, zostanie selekcjonerem reprezentacji Brazylii. Jak oceniasz jego pożegnanie z Realem Madryt?
Cóż, myślę, że wykonał fantastyczną pracę w Realu, pełną sukcesów. Jak mówiłem też wcześniej, to dżentelmen i jeden z najlepszych oraz odnoszących największe sukcesy trenerów na świecie. Życzę mu jak najlepiej w jego nowej pracy. Myślę, że odnajdzie świetny zespół i oczywiście może tam dalej odnosić sukcesy.
[Alejandro Segura, Radio MARCA] Chciałbym zapytać o Roberta Lewandowskiego. Zagrał chwilę w Mediolanie, ale w Klasyku już nie... jest gotowy na jutro?
Radzi sobie dobrze i jest gotowy do gry. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy czujesz się trochę „winny”, że ten sukces Barcelony spowodował tyle zmian w Realu Madryt, że starają się odpowiedzieć na tę wielką Barçę?
Nie, nie myślę o innych zespołach. Całą swoją energię poświęcam Barçy. Kocham tu pracować, to fantastyczna praca, nasi fani są niesamowici, bardzo nas wspierają. Do drużyny mam najwyższy szacunek, doceniam pracę z nimi, także z moim sztabem. Tylko na tym się skupiam, to wystarczy.
[David Bernabéu, Sport] Podejrzewam, że mówili ci, co działo się dwa lata temu, gdy Barça została mistrzem na Cornelli. Drużyna świętowała tytuł, doszło do incydentów, kibice Espanyolu wtargnęli na murawę itd. W przypadku wygrania LaLigi w szatni mówi się o tym, jakie planuje się celebrowanie, jakie będzie zachowanie?
Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł, żeby myśleć o tym przed meczem, bo musisz walczyć o trzy punkty przez 90 minut. Oczywiście wiem, co się działo, bo widziałem to też w telewizji. Dla mnie to musi być też z szacunkiem, to mogę powiedzieć. Przede wszystkim musimy walczyć z Espanyolem, zdobyć trzy punkty, a potem myślę, że zrobimy to we właściwy sposób.
[Gabriel Sanz, Mundo Deportivo] Iñigo Martínez jutro nie zagra i masz dwie opcje do gry: Araujo lub Christensen. Araujo był trochę krytykowany po meczu w Mediolanie, musiał zablokować komentarze... Rozmawiałeś z nim? Co o nim sądzisz? Jesteś zaskoczony poziomem Christensena w meczu z Realu po powrocie po kontuzji?
Każdy może zagrać na środku obrony. Mam trzech środkowych obrońców, nie dwóch, mam jednego więcej, tak dla jasności. Co do Andreasa - nie. Bo widzę go na treningu i radzi sobie bardzo dobrze. Jest fantastycznym zawodnikiem i gdy gra na takim poziomie, daje nam dużo siły. Co do Araujo - nie podoba mi się to. Wiem, co się stało i oczywiście rozmawiałem z Ronaldem, bo jest moim zawodnikiem. Ja zawsze będę chronił moich zawodników. Koniec końców każdy będzie popełniał błędy w takich meczach. Na żywo tak to jest. Często to mówiłem: ty, ja, on [wskazując na siedzącego obok Carlesa Noguerasa] - każdy popełnia błędy. Tu chodzi też o szacunek, a to nie jest szacunek. Muszę go chronić, musimy go chronić... radzi sobie dobrze. Rozmawialiśmy o tym i każdy w tej pracy miał taką sytuację. Ja miałem ją często. Trzeba dobrze tym zarządzać. Ponownie: musimy go chronić, to ważna rzecz.
[Joan Domenech, El Periódico] Po rozegraniu czterech meczów z Realem Madryt masz już spore doświadczenie z rywalizacji przeciwko nim... Myślisz o tym, żeby napisać książkę o tych meczach? Wyobrażasz sobie, jakie było życie culés bez VAR-u?
Napisałem jedną książkę i wystarczy. Nie będzie nowej książki. Nie... Co mam powiedzieć? Czy to ma jakiś związek z jutrzejszym meczem? Nie sądzę. Jestem naprawdę szczęśliwy ze względu na kibiców, na tę sytuacją, na to, jak graliśmy w tych czterech meczach. To było naprawdę niesamowite, jak zawodnicy potrafili wrócić. Świetnie się na to patrzy. Po naszym drugim golu Real Madryt miał 24 minuty bez kontaktu z piłką na naszej połowie. To ma związek z pressingiem, z odpowiednią strukturą, z tym, jak zaczęliśmy na nich naciskać, gdy mieli piłkę, to niewiarygodne. 24 minuty bez kontaktu z piłką na naszej połowie... To naprawdę świetne. Gdy o tym usłyszałem i gdy to zobaczyłem... 24 minuty... trochę w szybszym tempie niż normalnie. To świetne, możemy być z tego dumni. Cieszę się ze względu na kibiców i klub, bo wiem, że to dla nich bardzo ważne.
Komentarze (12)