Robert Lewandowski wrócił po kontuzji w meczu z Interem Mediolan na Stadio Giuseppe Meazza, ale w El Clásico na Montjuïc nie pojawił się na murawie. Choć Hansi Flick powiedział na konferencji prasowej, że Polak jest gotowy do gry, nie wiadomo, czy od początku zobaczymy Ferrana Torresa w dobrej formie czy Polaka walczącego o Pichichi.
Jak twierdzi German Bona z dziennika Sport, Robert Lewandowski otrzyma minuty w meczu z Espanyolem na RCDE Stadium, ale nie wiadomo jeszcze, czy zagra od pierwszej minuty, czy może zostanie wprowadzony w którymś momencie meczu. W każdym razie Polak ma kipieć z ochoty, by znów zameldować się w grze i wrócić do walki o Pichichi, po tym jak Kylian Mbappe wyprzedził go na pozycji lidera, strzelając hat-tricka w El Clásico.
Z drugiej strony mamy Ferrrana Torresa, którego występy pod nieobecność Lewandowskiego należy ocenić co najmniej dobrze: gol na 2:2 w finale Pucharu Króla, gol na 2:2 w półfinale z Interem na Montjuïc oraz trzy asysty w ligowym Klasyku. 25-latek jest w bardzo dobrej formie, a ofensywa w nim składzie sprawuje się całkiem przyzwoicie.
Wiele może też zależeć od tego, w jakiej sytuacji Barça podejdzie do spotkania z Espanyolem. Jesli będzie już mistrzem po potencjalnym potknięciu Realu Madryt z Mallorcą, być może występ Lewandowskiego od 1. minuty będzie bardziej prawdopodobny. A jeśli do mistrzostwa potrzebne byłoby zwycięstwo w derbach, Flick może postawić na Ferrana, który jest w rytmie meczowym.
Komentarze (35)