Po brutalnej porażce w półfinale Ligi Mistrzów z Interem drużyna FC Barcelony zmaga się z rozczarowaniem, które głęboko odbiło się na jej morale. Hansi Flick i jego sztab szkoleniowy robią wszystko, by zespół wrócił do siebie i był gotowy do walki w El Clásico.
Jak relacjonuje Mari Carmen Torres z Marki, w szatni panowały frustracja, złość i przygnębienie, zarówno wśród młodych zawodników, jak i doświadczonych piłkarzy. Hansi Flick zareagował natychmiast – najpierw pocieszał zawodników na boisku, a potem wygłosił motywującą przemowę w szatni. Dwie główne myśli, które zapadły zawodnikom w pamięć, to: "Jestem z was wszystkich dumny" oraz "Wrócimy". Przekaz ten miał silny wpływ na drużynę i pomógł złagodzić emocjonalny cios.
Toni Juanmartí z Sportu również wskazuje na psychiczne i fizyczne zmęczenie drużyny po tej dramatycznej porażce. Choć zawodnicy wiedzą, że ewentualne zdobycie trzech tytułów (La Liga, Puchar Króla i Superpuchar) będzie wielkim osiągnięciem, nie potrafią jeszcze zapomnieć o szansie, którą stracili. Sztab szkoleniowy musiał szybko interweniować, by zmobilizować zespół przed nadchodzącym Klasykiem. Nie ma miejsca na żal – pojedynek z Realem Madryt może zdecydować o mistrzostwie Hiszpanii.
Dziennikarze podkreślają kluczową rolę Flicka w odbudowie ducha drużyny. Jak zaznacza Mari Carmn Torres, niemiecki trener wie, że nie ma czasu na żałobę – trzeba natychmiast się pozbierać i wrócić do pracy. Planowane są odpoczynek, analiza porażki oraz treningi, a celem jest odzyskanie nie tylko formy sportowej, ale przede wszystkim mentalnej równowagi. Z kolei Juanmartí zauważa, że Flick prosi piłkarzy o "ostatni wysiłek", bo zwycięstwo w Klasyku może praktycznie zapewnić mistrzostwo. W obliczu kontuzji, przemęczenia i napiętego terminarza (13 meczów w 43 dni), jego apel o solidarność i determinację staje się jeszcze bardziej wymowny.
W zespole panuje pełna świadomość, że w najbliższym meczu nie liczy się styl, lecz wynik. Jak pisze Juanmartí, nie oznacza to rezygnacji z tożsamości drużyny czy z wysokiej linii obrony, ale skupienie się na skuteczności, unikaniu błędów i twardej grze w defensywie, szczególnie przy stałych fragmentach gry. Liczy się pragmatyzm i pełne zaangażowanie. Zespół ma również respekt wobec Realu Madryt – przeciwnika bardziej wypoczętego i gotowego na bardziej ofensywny styl gry.
Zarówno Sport, jak i Marca podkreślają jedno: mimo trudnego momentu, FC Barcelona nie zamierza się poddać. Drużyna zebrała się w ośrodku treningowym na wspólnym posiłku, by się zjednoczyć i mentalnie przygotować na mecz z największym rywalem.
Komentarze (23)