RFEF przedstawiła desygnacje sędziowskie na mecz Barcelony z Realem Madryt w 35. kolejce LaLigi. Potwierdziły się doniesienia niektórych mediów, że spotkanie poprowadzi Alejandro Hernández Hernández. Za VAR będzie odpowiadać Juan Martínez Munuera.
Hernández Hernández prowadził w tym sezonie dwa pojedynki Barcelony – z Sevillą (4:1) w LaLidze i Atlético w Pucharze Króla (4:4). W pierwszym z tych spotkań pokazał Fermínowi czerwoną kartkę po wideoweryfikacji wślizgu pomocnika. Redakcja FCBarca.com zgodziła się z tą decyzją, ale oceniła występ Hernándeza na przeciętną notę 5,5, bo musiał on skorzystać z pomocy VAR i miał kilka wątpliwych werdyktów. Gorzej 42-latek wypadł w konfrontacji z Rojiblancos (3), gdzie uwagę zwracało stosowanie różnych kryteriów do identycznych zagrań, co jest zresztą stałą cechą tego arbitra.
Hernández wyróżnił się w tym sezonie przede wszystkim pracą w roli sędziego VAR. To właśnie on w meczu Realu Madryt z Celtą w Pucharze Króla nie wskazał głównemu José Luisowi Munuerze Montero ewidentnego błędu, gdy Łunin faulował gracza ekipy z Vigo w polu karnym. A w dalszym ciągu akcji Los Blancos wyszli z kontrą i zdobyli bramkę. Hernández nie ostrzegł też pierwszego arbitra o potencjalnej czerwonej kartce dla Endricka po ostrym wejściu, a to właśnie ten napastnik przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Realu. Z kontrowersjami z tego spotkania można zapoznać się w tym artykule.
Co ciekawe, Hernández również w poprzednim sezonie „zabłysnął” jako arbiter VAR. Tym razem w konfrontacji Realu Madryt z Almeríą. Pomyłki tego sędziego nie zmieniły jednak przychylności względem niego w Komitecie Technicznym Arbitrów. Nie tylko nie trafił do żadnej zamrażarki, ale wręcz prowadził wiele ważnych meczów, jak te Barcelony w poprzednim sezonie z Athletikiem czy Gironą oraz starcie w obecnej kampanii z Sevillą. Teraz RFEF doceniła Hernándeza wyznaczeniem go na Klasyk.
Barcelona wygrała 21 z 37 meczów prowadzonych przez Hernándeza (12 remisów i 4 porażki), a Real Madryt 20 z 35 (6 remisów i 9 porażek). W swojej karierze 42-latek pracował przy czterech Klasykach, a ostatnim w 2019 roku, gdy padł bezbramkowy remis. W poprzednim starciu Barça i Los Blancos zremisowali 2:2, a wcześniej notowali po jednym zwycięstwie – Katalończycy wygrali 3:2 w 2017 roku (słynna bramka Leo Messiego w doliczonym czasie gry z prezentacją koszulki na Bernabéu), a rok wcześniej Królewscy okazali się lepsi na Camp Nou 2:1, mimo wyrzucenia z boiska Sergio Ramosa.
W obecnej kampanii Hernández jest szóstym najczęściej odgwizdującym faule sędzią LaLigi (26,53 na mecz). Co ciekawe, pod względem przewinień na wejście rywala spada jednak na 12. lokatę (0,76). Hernández chętnie sięga po kartki, bo pokazuje ich średnio 5,47 na spotkanie, co jest trzecim najwyższym wynikiem w Primera División. W zakresie czerwonych kartek 42-latek jest na dziewiątej pozycji (0,24).
Komentarze (45)