Szymon Marciniak z pewnością po raz kolejny nie zapisał się pozytywnie w pamięci sympatyków Blaugrany. Piłkarze Barçy narzekali na decyzje podejmowane przez Polaka, a według portalu Archivo VAR Barcelonie należał się też rzut karny. Do głosów krytyki dołączyła legenda AC Milanu - Ruud Gullit.
Holender wypowiadał się jako ekspert w telewizji Bein i nie gryzł się w język: "Sytuacja z faulem Cubarsíego to nie jest rzut karny, a trzeci gol nigdy nie powinien pojawić się na tablicy wyników, bo powinien być anulowany. Wcześniej był faul" - mówił 62-latek.
"Dumfries zachował się w tej sytuacji inteligentnie, przez sposób w jaki ułożył swoje ciało, ale to jest faul, bo blokuje piłkarzowi Barçy możliwość przejęcia piłki. Następnie w przewadze liczebnej Inter był w stanie wyrównać" - wytłumaczył Gullit. Piłkarze Barçy doczekali się ciepłych słów od Holendra po imponującej walce na Giuseppe Meazza: "Szczerze uważam, że wygrali serca fanów, z powodu sposobu gry i atakowania. Są wielką drużyną i zasłużyli na więcej w tym dwumeczu, zarówno w pierwszym spotkaniu, jak i rewanżu."
Negatywną opinię na temat pracy Polaka wydał też Arsène Wenger, który również nie widział rzutu karnego po przewinieniu Pau Cubarsíego: "Spójrzmy na to, co robi Lautaro Martínez. Wie, że nie zdobędzie gola i coraz bardziej pochyla się w stronę Cubarsíego. Wyraźnie szuka rzutu karnego i dla mnie sędzia nie podjął właściwej decyzji" - wytłumaczył Wenger. Według Francuza VAR został nieprawidłowo użyty, ponieważ przy oglądaniu spowolnionych powtórek sytuacja wygląda na inną, niż była w rzeczywistości, ponieważ dynamika zagrania została w ten sposób wykrzywiona.
Komentarze (60)