FC Barcelona pomimo konieczności sięgnięcia po piłkarzy z pierwszego garnituru ostatecznie pokonała Real Valladolid i przynajmniej tymczasowo powiększyła przewagę nad Realem Madryt do siedmiu punktów na cztery kolejki do końca. Mistrzowski tytuł jest tuż za rogiem i całkiem możliwe, że będzie świętowany przy piłkarzach Los Blancos.
Drużyna Carlo Ancelottiego zmierzy się dzisiaj z Celtą Vigo i chociaż jest zdecydowanym faworytem, to gigantyczne problemy w defensywie sprawiają, że fani Królewskich nie mogą spać spokojnie. Jeżeli dzisiaj gospodarze nie zdobyliby kompletu punktów, to Barcelona przy wygraniu El Clásico powiększyłaby przewagę do 9/10 punktów i zapewniłaby sobie mistrzostwo Hiszpanii.
Podopieczni Giraldeza na pewno postawią twarde warunki Realowi Madryt. Celta Vigo chciałaby zagrać w Lidze Europy i chociaż jej pozycja w tabeli to umożliwia, to za jej plecami czają się Rayo Vallecano, Mallorka i Osasuna, które tracą tylko dwa punkty do siódmej pozycji w tabeli i wciąż mają prawo marzyć o kwalifikacji do Ligi Europy.
Jeżeli Real straciłby dzisiaj punkty to ogranie go na Montjuïc i tak nie będzie proste. Los Blancos w tym sezonie walczą już tylko na jednym froncie i mogą spokojnie regenerować się po każdym meczu, a Barça przystąpi do ligowego Klasyku po ciężkim boju na Giuseppe Meazza, być może w szampańskim, być może w hiobowym nastroju, ale na pewno wyczerpana. Kluczowe mogą okazać się powroty Alejandro Balde i Roberta Lewandowskiego, którzy mieli wystąpić w rewanżu z Interem Mediolan, ale media informują, że prawdopodobnie zdążą dopiero na El Clásico. Nawet remis z Realem pozostawi Barçę zależną od samej siebie, chociaż trzy ostatnie spotkania Bacelona rozegra z Espanyolem, Villarrealem i Athletikiem Bilbao, a więc bardzo silnymi i niewygodnymi rywalami.
Komentarze (28)