Real Madrid TV o arbitrach w meczu z Athletic: Chcieli pozbawić nas szans w walce o LaLigę

Krystian Cichocki

21 kwietnia 2025, 14:30

AS

41 komentarzy

Fot. Getty Images

Real Madryt pokonał Athletic po bramce Valverde w doliczonym czasie gry. Real Madrid TV przeanalizowała mecz, skupiając się na kontrowersjach sędziowskich, koncentrując się w szczególności na dwóch akcjach: nieuznanym golu Viníciusa przy spalonym Endricka oraz nieodgwizdanym karnym na Bellinghamie, którego miał faulować Unai Núñez.

Telewizja Realu Madryt wyraziła tak duże niezadowolenie z tej sytuacji, że wyemitowała nawet materiał z sobotniego meczu Barcelony z Celtą. W tym meczu miały pojawić się dwie główne kontrowersje: brak wyrzucenia Raphinhi za rzekomy faul na Iago Aspasie i późniejszy rzut karny na Danim Olmo, który został odgwizdany po analizie VAR i wykorzystany właśnie przez Raphinhę. Real Madrid TV podkreślała, że Raphinha powinien zostać wyrzucony z boiska i że najwyraźniejsze dowody rzekomej agresji pojawiły się po meczu, a nie w bezpośrednich powtórkach.

Przy spalonym Endricka kwestionowano, czy klatka wybrana do sprawdzenia pozycji była prawidłowa. „Gdzie jest piłka w półautomatycznym spalonym? Nie pojawia się, trzeba w to uwierzyć. I jak mamy uwierzyć w system Closa Gómeza, z produkcją Mediapro, z tym, co widzimy tydzień po tygodniu. Trzeba w to wierzyć, a z tym VAR-em jest to niemożliwe”.

Po tym, jak CTA opublikowało audio z VAR-u z sytuacji z nieuznanym golem, krytyka wzrosła. „To trzeci świat. To śmiech w twarz fanom piłki nożnej, a fanom z Madrytu w szczególności. To już kolejny [taki przypadek] CTA Mediny Cantalejo. Nie mają już pozwolenia, są zdyskwalifikowani z wykonywania zawodu, ale nadal są nagradzani. I dlatego FIFA nie powołała żadnego Hiszpana [sędziego] na Klubowe Mistrzostwa Świata. Nie wiem, czy dlatego, że są źli, czy dlatego, że ich podejrzewają, tak jak my podejrzewamy ich. To nie jest dobre, to prawdziwa hańba”.

Następnie, w kwestii możliwego karnego na Bellinghamie, twierdzili, że akcja była wystarczająco wyraźna, aby VAR ostrzegł Martíneza Munuerę, aby obejrzał powtórkę i podjął decyzję. Na pomeczowej konferencji prasowej Ancelotti użył określenia „nowy futbol”. – W tym nowym futbolu zdarza się, że dyktowane są jedenastki przeciwko Realowi Madryt. W tym sezonie były karne, jak ten Camavingi w Pampelunie, kiedy piłka nie była już w grze. Jeśli to był karny, to dlaczego, do cholery, nie było karnego dla Bellinghamie? Martínez Munuera odebrał już tytuł ligowy Madrytowi lata temu i był o krok od dubletu – powiedział. Nie zabrakło nawet odrobiny humoru. – Powiedzieli nam, że w pokoju VAR wciąż analizują bramkę Valverde, aby sprawdzić, czy mogą ją w jakikolwiek sposób anulować.

Pomimo zwycięstwa, telewizja Realu Madryt stwierdziła, że nie zrezygnują ze swojej determinacji w potępianiu błędów sędziowskich. „Dzisiaj, wygrywając, jest więcej racji i potrzeby potępienia tego. Chcieli pozbawić Real Madryt szans w walce o LaLigę, ale wciąż walczymy”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy