Dla podopiecznych Niko Kovača dzisiejsze spotkanie z Mainz było przysłowiowym meczem za ,,sześć punktów''. Borussia Dortmund musiała zwyciężyć, by wciąż liczyć się w walce o europejskie puchary w przyszłym sezonie, a goście z Moguncji są bezpośrednim rywalem o miejsce pozwalające grać w Europie. Die Borussen zwyciężyli na własnym obiekcie 3:1.
Czarno-żółci mieli spotkanie pod kontrolą, do przerwy prowadzili 2:0. W drugiej części gry zdołali jeszcze podwyższyć prowadzenie, goście odpowiedzieli jedną bramką w 76. minucie gry. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Maximilian Beier pod nieobecność Serhou Guirassy'ego. Jedną bramkę dorzucił Emre Can. Warte podreślenia jest to, że dwiema asystami w spotkaniu z Mainz popisał się środkowy obrońca Borussii Dortmund, Nico Schlotterbeck. Dwukrotnie śląc znakomite dośrodkowania z rzutu rożnego.
Zanim Borussia przyjedzie do Barcelony na pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów, uda się na również ważne spotkanie z Freiburgiem w Bundeslidze. SC Freiburg podobnie jak Mainz jest nadal wyżej w tabeli od zespołu z Dortmundu, również walczy o prawo gry w europejskich pucharach, więc nie będzie mowy o żadnym odpuszczaniu ze strony trenera Kovača.
Obecnie Borussia Dortmund zajmuje 10. miejsce w ligowej tabeli. Po 27 rozegranych kolejkach ma 4 punkty straty do miejsca gwarantującego grę w kwalifikacjach do Ligi Konferencji i 7 oczek do 4. miejsca, gwarantującego występy w Lidze Mistrzów. Istotnym faktem, który z pewnością będzie miał wpływ na dyspozycję piłkarzy z Signal Iduna Park jest to, że pomiędzy meczem na Montjuïc, a rewanżem z Barceloną na swoim obiekcie, Borussia uda się na Allianz Arenę, by zagrać mecz ligowy z Bayernem Monachium.
Komentarze (2)