Jak na 17-latka Lamine Yamal jest dość mocno eksploatowany w tym sezonie. Choć Hansiemu Flickowi i trenerom od przygotowania fizycznego Barcelony można ufać, to i tak tworzy to pewne obawy o zdrowie młodej gwiazdy. W meczu z Gironą, być może, zasłużenie odpocznie.
Toni Juanmartí ze Sportu zaznacza, że przed decydującymi momentami sezonu, w których Barça praktycznie nieustannie będzie grać po dwa mecze w tygodniu, trzeba dobrze zaplanować odpoczynek niektórych piłkarzy. W tę niedzielę miną cztery miesiące od meczu, w którym po raz ostatni Lamine Yamal był zmiennikiem, tj. rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. 30 listopada 2024 roku Barcelona grała z Las Palmas, a w międzyczasie 17-latek zmagał się z problemami z kostką.
Z ławki wszedł jeszcze tylko przeciwko Osasunie, 28 września. Poza tymi dwoma spotkaniami, kiedy byl dostępny, zawsze wychodził w pierwszym składzie. Przypomina się sytuacja zarządzania minutami Leo Messiego przez Pepa Guardiolę. Im więcej gra, tym lepiej. Hansi Flick skupia się na tym, by jego zawodnicy wierzyli w to, że każdy mecz trzeba grać tak, jakby był tym ostatnim. Nie można sobie pozwolić na zmianę mentalności.
Młodość i wiek Lamine Yamala pozwalają mu na szybką regenerację, a do tego on sam potrafi zarządzać swoimi siłami podczas meczów. Juanmartí konkluduje, że Flick będzie chciał poszukać odpoczynku dla swojej gwiazdy, jeśli będzie pozwalał na to dobry wynik. Jednak najprawdopodobniej Lamine'a czeka kolejny start od pierwszej minuty. Niemniej jednak, mając na uwadze decydujący o awansie do finału Pucharu Króla rewanż z Atlético w środę, może zapaść inna decyzja.
Komentarze (9)