Barcelona ma już za sobą świętowanie zwycięstwa z Benficą, a teraz nadszedł czas na wyciąganie wniosków z błędów drużyny, które spowodowały, że mecz wyglądał tak, a nie inaczej. Jak podaje Toni Juanmarti ze Sportu, Hansi Flick wezwał do samokrytyki przede wszystkim w związku z akcją przed czerwoną kartką Pau Cubarsíego.
Niemiecki szkoleniowiec gratulował swoim podopiecznym zwycięstwa w trudnych okolicznościach, na poziomie publicznym i prywatnym, ale to nie zmienia typowego dla niego nastawienia związanego z samokrytyką i analizowaniem błędów oraz sytuacji, w których można było zachować się lepiej. Sztab zdaje sobie sprawę, że w Lidze Mistrzów różnicę potrafią zrobić detale, dlatego aspiruje się do minimalizacji błędów.
Stąd też Flick i jego asystenci przekazali drużynie, że musi być bardziej zdecydowana w poszczególnych sytuacjach. Mowa była m.in. o akcji, która doprowadziła do czerwonej kartki Pau Cubarsíego. Oprócz samej decyzji o ryzykownym wślizgu, trenerzy skupili się na tym, co stało się wcześniej. Pavlidis był otoczony przez De Jonga, Pedriego, Cubarsíego i Iñigo, ale żaden z nich nie powstrzymał napastnika, który swobodnie wbiegł za linię obrony. Zatrzymanie Greka wcześniej nawet faulem skutkowałoby co najwyżej żółtą kartką. Juanmarti zwraca uwagę, że z grona ekip występujących w 1/8 finału tylko PSG popełniło mniej fauli (3) niż Barça (6).
Według dziennikarza Flick chce, żeby jego ekipa była twardsza, ponieważ rzucona w ten sposób górna piłka nie może tak łatwo stwarzać zagrożenia. Tym razem jednak zespół lepiej zareagował w końcówce niż w starciu z Atlético. Niemiecki szkoleniowiec odnosił się wówczas do konieczności dłuższego utrzymywania się przy piłce i lekkiego cofnięcia się, aby bronić się przed atakami drużyny Diego Simeone.
Komentarze (25)