Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego spotkania z Las Palmas zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: zmiennicy dali 30 minut na wagę trzech punktów
Dani Olmo nie odmienił gry zespołu od razu, ale kiedy już dobrze wszedł w mecz, to dał to, czego zespołowi brakowało. Zdobył bramkę w niełatwej sytuacji, wymagającej wymanewrowania obrońców i strzału z miejsca. Kolejne minuty mogły przynieść następne bramki, ale brakowało skuteczności. Rozkręcił się Lamine Yamal, który zanotował asystę przy trafieniu Olmo i dołożył jeszcze kilka świetnych akcji indywidualnych. Perfekcyjnym jokerem okazał się także Ferran Torres, który wykorzystał przytomne podanie Raphinhi i podwyższył prowadzenie. Prawdziwym liderem zespołu był jednak dzisiaj Pau Cubarsí. W odróżnieniu od Erica Garcíi praktycznie nie popełniał błędów, uprzedzając napastników Las Palmas. Nie zawiedli też Szczęsny i Balde, u których widać zwyżkę formy. Po tak trudnym spotkaniu najważniejsze są jednak trzy punkty.
Najgorsze: godzina gry do zapomnienia
W pierwszej połowie Barcelona miała bardzo duży problem z budowaniem akcji. Piłka krążyła zbyt wolno, a dodatkowo brakowało dokładności. Kilkakrotnie piłkę źle przyjmowali Fermín, Lamine Yamal, Lewandowski czy nawet Pedri. Niecelne były też dośrodkowania, a piłek za plecy obrońców praktycznie nie było. Słaby mecz rozegrał Robert Lewandowski, a dopiero pod koniec pierwszej połowy przebudził się Fermín. Pierwszy kwadrans po przerwie także nie wyglądał dobrze pomimo wejścia Daniego Olmo. W pierwszej godzinie gry więcej pracy z dwójki Szczęsny - Cillessen miał ten pierwszy, co już dużo mówi o postawie zespołu.
Komentarze (13)