Gavi podczas ostatniego meczu z Alavés musiał bardzo wcześnie opuścić boisko po zderzeniu się głowami z piłkarzem rywali. Wydawało się, że wszystko będzie w porządku, ale ostatnie doniesienia wskazują, że występ pomocnika w jutrzejszym spotkaniu z Valencią stoi pod znakiem zapytania.
Po całym zajściu w starciu z Alavés Gavi chciał nawet wrócić na boisko, ale doktor Ricard Pruna stanowczo mu to odradził i ostatecznie zawodnik został zmieniony już na początku rywalizacji. Barcelona po zakończeniu pojedynku uspokajała jednak, że wyniki badań pomocnika są w normie i 20-latek mógł wrócić do domu.
Mimo to Gavi nie wziął udziału we wczorajszym treningu i ćwiczył tylko na siłowni. Wątpliwości co do stanu zdrowia wychowanka potęgują doniesienia Cadena SER. Jak podaje Adria Albets, występ Gaviego w meczu z Valencią jest niepewny. W najbliższych godzinach zawodnik ma być pod obserwacją, ale w szatni uważa się, że może być za wcześnie na powrót do gry. Decyzję podejmą lekarze i Hansi Flick, ale normalne w tej sytuacji byłoby zachowanie maksymalnej ostrożności.
AKTUALIZACJA
11:28 Gavi trenuje już na murawie, ale indywidualnie. Z drużyną pracuje za to Dani Olmo.
Komentarze (13)