Media: Rafael Leão jest lubiany przez Barçę, ale nie jest jej głównym celem

Krystian Cichocki

10 stycznia 2025, 14:00

Sport, Mundo Deportivo

38 komentarzy

Fot. Getty Images

Rafaela Leão już od jakiegoś czasu wiązany jest z Barceloną. Powszechnie wiadomo, że Joan Laporta, jest fanem portugalskiego napastnika. Zawodnik Milanu jest faworytem katalońskiego klubu, który wciąż poszukuje lewoskrzydłowego. Leão to nazwisko, które jest brane pod uwagę, ale sztab trenerski uważa, że być może inne nazwiska mogą wnieść więcej.

Jak pisze Toni Juanmarti (Sport), Leão wyceniany na 75 milionów euro przez Transfermarkt i z kontraktem do 2028 roku, nigdy nie był regularnym graczem, ale jego jakość nie budzi wątpliwości. Co więcej, w ostatnich miesiącach zaprezentował kilka przyciągających wzrok występów, które potwierdzają jego umiejętność decydowania o losach meczu. Jego nazwisko generuje podekscytowanie, a zarząd Barçy wie, że podpisanie z nim kontraktu byłoby prawdziwym hitem.

Pewną rolę odgrywa również fakt, że agentem zawodnika jest Jorge Mendes, który reprezentuje też takich zawodników jak Lamine Yamal, Balde czy Ansu Fati. Laporta i Mendes mają bardzo dobre relacje, które zawsze mogą grać na ich korzyść, jeśli chodzi o hipotetyczne negocjacje.

Czego mu brakuje?

Trenerzy uważają jednak, że mogą istnieć inne nazwiska, które mogą wnieść więcej, zaczynając od lewego skrzydła. Jedną z omawianych kwestii jest zaangażowanie w zadania defensywne.

Sztab trenerski Barçy jest zachwycony Lamine Yamalem i uważa, że w wieku 17 lat jest on już jednym z najlepszych zawodników na świecie. Jest on jednak zawodnikiem ukierunkowanym na ofensywę, a to oznacza, że są inni skrzydłowi, którzy przywiązują większą wagę do zadań obronnych. Mimo to młody zawodnik Barçy ciężko pracował w półfinale Superpucharu przeciwko Athletic.

Mając na uwadze ten niuans na prawej stronie, trenerzy uważają, że dwóch skrzydłowych o tym samym profilu może być szkodliwe dla zespołu, jeśli chodzi o grę z tyłu. Inną kwestią jest to, że Leão może zrobić różnicę, mając przestrzeń, ale bez niej, przeciwko ciasnej i zorganizowanej obronie, cierpi o wiele bardziej.

Wielka niewiadoma

Od teraz do lata jest jeszcze czas, a decyzja katalońskiego klubu nie jest jeszcze znana. Oczywiste jest, że Leão jest jednym z kandydatów, ale w rzeczywistości tylko ewentualny nacisk Joana Laporty może pchnąć Portugalczyka na szczyt listy życzeń. Potem oczywiście musiałoby dojść do porozumienia z Milanem, któremu trudno byłoby zgodzić się na mniej niż 90 milionów euro, co jest bardzo wymagającą kwotą.

Warto również dodać, że 25-latek przyznał w wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport, że widzi siebie w Milanie także w przyszłości. Prawdą jest, że Conceiçao nie wystawił ostatnio Leão w wyjściowym składzie, ale z Fonsecą jego perspektywy były gorsze. Były trener przyznał w grudniu, że „nie był zadowolony” z występu skrzydłowego, który powinien dać z siebie znacznie więcej.

Chcielibyście zobaczyć Leão w koszulce Barcelony? Dajcie znać w komentarzach

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze