Javier Tebas ostro krytykuje decyzję o rejestracji Olmo i Victora: "Gdzie jest Real Madrid TV"?

Dariusz Maruszczak

9 stycznia 2025, 11:30

X: @Tebasjavier

48 komentarzy

Fot. Getty Images

LaLiga zdążyła już opublikować komunikat ws. udzielenia przez Wyższą Radę ds. Sportu (CSD) środka zapobiegawczego służącego rejestracji Daniego Olmo i Pau Victora, ale decyzję w tej sprawie skomentował też osobiście sam Javier Tebas. Prezes ostro skrytykował te rozstrzygnięcie i wezwał do działania… klubową telewizję Realu Madryt.

Tebas w swoim wpisie na X nie tylko zakwestionował samą decyzję CSD, ale też zaatakował osobiście prezesa tego podmiotu:

Rozdział 1 tej tragikomedii.

Wiele rzeczy zaskakuje w tym ostatnim środku zapobiegawczym:

1. Szybkość procesu: Nietypowe tempo, które nie uwzględniało ani LaLigi, ani RFEF.

2. Zapomnienie o poprzednich orzeczeniach: ignorowanie wcześniejszych decyzji zarówno CSD, jak i sądów powszechnych.

3. Oświadczenie o braku kompetencji Komisji Nadzorującej: ta decyzja pokazuje głęboki brak wiedzy na temat sposobu załatwiania wcześniejszych poświadczeń i niemal ostatecznych licencji. Czyż nie ma wcześniejszych porozumień w tych instytucjach?

Ponadto, nie wspomniano w żadnym miejscu o artykułach regulaminu RFEF, które uniemożliwiają przyznawanie licencji zawodnikom, co jest kluczem tego tematu, a nie kontrola finansowa. Zamierzone przeoczenie?

Oczywistym jest, że, poprzez ten środek zapobiegawczy, CSD zaprzecza temu, co wyrażono w uzasadnieniu Ustawy o Sporcie, w której chwali się kontrolę finansową LaLigi. Ta kontrola, podziwiana na poziomie światowym, była kluczowa dla uratowania licznych historycznych klubów przed ruiną i osiągnięcia zintegrowanej rywalizacji na boisku i poza nim. Jednakże CSD poddaje to w wątpliwość, wykazując po raz kolejny ignorancję na temat skutków swoich decyzji (nie po raz pierwszy).

Od pewnego czasu CSD, a zwłaszcza jego prezes, wydając odpowiednie instrukcje, zdaje się mieć na celu rozmontowanie systemów funkcjonujących w LaLidze, cieszących się większościowym wsparciem klubów. Prezes CSD wydaje się słuchać jednego głosu, który nie reprezentuje hiszpańskiej zawodowej piłki nożnej. A ten głos, co ciekawe, zachowuje w tym przypadku partnerskie milczenie. Gdzie jest teraz Real Madrid TV?

(ciąg dalszy nastąpi...)

Interesująca jest zwłaszcza końcówka wpisu Tebasa. Prezes LaLigi pisze, że José Manuel Rodríguez Uribes "wydaje się słuchać jednego głosu", a "ten głos zachowuje partnerskie milczenie". Tebas zdaje się wyraźnie sugerować, że chodzi o Real Madryt, nie tylko ze względu na dodanie pytania dotyczącego klubowej telewizji, ale też z tego powodu, że sam szef CSD identyfikuje się jako madridista, a Los Blancos rzeczywiście zachowali milczenie w całej sprawie związanej z rejestracją Olmo, choć zazwyczaj wykorzystywali takie okazje do zaatakowania Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (48)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy