Na Montjuïc zobaczyliśmy dwie twarze Barçy. Z jednej strony w pierwszej połowie Katalończycy imponowali kreatywną grą, tworząc sobie kolejne sytuacje, z drugiej znowu zawiodła skuteczność, a porażka oznacza utratę fotelu lidera. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami Hansiego Flicka po przegranym spotkaniu.
[TV3] Chciałbym wiedzieć, jakie są nastroje wewnątrz szatni i jakie jest wytłumaczenie straty punktów po tak dobrym meczu?
Hansi Flick: Graliśmy przeciwko drużynie, która umiała stworzyć sobie okazje. W pierwszej połowie zagraliśmy partidazo, stworzyliśmy sobie wiele okazji, to jest styl, który chcę widzieć. Jestem równocześnie dumny i smutny z powodu rezultatu. To pokazuje, że Atlético to drużyna z doświadczeniem, czekali na swoją szansę, dla nich było to wystarczające, ale myślę, że styl, jaki prezentujemy jest fantastyczny. Jestem smutny, bo nie mamy punktów w swoich rękach, ale jestem zadowolony ze sposobu gry. Jestem zadowolony z Pedriego, Gaviego, z zaangażowania, które wkładają w grę. W taki sposób chcemy grać w przyszłości. W przyszłym roku będziemy pracować, wrócimy z mocą, z ciężką pracą, drużyna pokazuje, że może strzelać dużo więcej bramek.
[Marta Ramón, RAC1]: W jaki sposób możecie zareagować i walczyć o zwycięstwo w LaLidze?
Dla mnie spotkanie z Atlético Madryt było meczem przeciwko drużynie na tym samym poziomie. Bardziej chodzi o mecze takie jak z Las Palmas i Leganés, straciliśmy tam sześć punktów. Jeżeli nie strzelasz bramek to masz problem. Bronili bardzo dobrze, ale stworzyliśmy sobie swoje szanse. Popełniliśmy dwa/trzy błędy i oni to wykorzystali. Być może przerwa przychodzi w dobrym momencie, musimy grać w bardziej inteligentny sposób. Ale musimy grać mądrzej i wyciągać wnioski. Każdy mógł zobaczyć jakość. Utrata dziewięciu punktów nie jest normalna i musimy nad tym popracować.
[Adria Albets, Cadena SER]: Wczoraj mówiłeś, że Atlético strzela wiele bramek w ostatnich minutach, dlatego twoi piłkarze muszą być skoncentrowani. Gol Sorlotha został strzelony w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Czy to kwestia koncentracji, zmęczenia, czy braku wykorzystania swoich szans?
Popełniliśmy błąd, byliśmy w stanie grać z piłką, przytrzymać ją, to było dla nas dobre, ale ich kontrataki były bardzo skuteczne.
[Helena Condis, COPE]: Pedri i Gavi dzisiaj się wyróżniali. Co powiesz o Pedrim, czy to jego najlepsza wersja w Barcelonie?
Pedri jest bardzo profesjonalny, trenuje bardzo dobrze, dba o swoje ciało, ma przygotowane specjalne sesje treningowe i bardzo dobrze, że jest teraz na tym poziomie i mogliśmy również zobaczyć jak strzela gola. Wielką przyjemnością jest oglądać w jaki sposób gra, a także jak współpracuje z innymi kolegami z drużyny. Ma 20 lat i jest na dobrej drodze.
[Josep Capel, Radio Nacional]: Pomimo wyniku drużyna była w stanie pokazać to samo, co przeciwko Bayernowi i Borussi, wielkim drużynom. Czy bardzo martwi cię to, że nie jesteście w stanie pokazać tego samego poziomu przeciwko mniejszym przeciwnikom?
Gramy po to, żeby wygrać. Jeśli nie chcesz wygrać, to równie dobrze możesz zostawić piłkę. Oczywiście, sześć punktów przegranych z Las Palmas i Leganés mnie martwi, ale nie skupiam się na przeszłości. Musimy skupić się na kolejnych meczach domowych, musimy wygrywać każde spotkanie. Teraz nastąpi przerwa. Każdy wie, w jaki sposób możemy grać, to dla mnie pozytywny aspekt, przekazałem to drużynie. Po przerwie zaprezentujemy jak silni jesteśmy. Jesteśmy bardzo smutni po dzisiejszej porażce, ale życie toczy się dalej, będziemy świętować Boże Narodzenie, a od 29 grudnia kontynuujemy pracę. Koncentrujemy się na tym, co możemy zrobić przez kolejne pół roku.
[Raúl Fuentes, Marca]: Dzisiaj miało miejsce ostatnie spotkanie w roku i jest gorzkie uczucie po kolejnej porażce. Jakie masz wrażenia po 5 miesiącach bycia trenerem Barçy?
Dla mnie dwa ostatnie spotkania były okropne, nie chcę tego powtarzać. Nie byłem z drużyną, byłem na trybunach, to coś fatalnego. To bardzo niesprawiedliwe, ale muszę radzić sobie ze swoimi emocjami, zagraliśmy świetny mecz. Gavi wszedł na wyższy poziom, mogliśmy zobaczyć jego zaangażowanie na boisku. Dobrze widzieć go z powrotem. Nie mogę zmienić tego, co się stało, nasza sytuacja się zmieniła, ale mogę obiecać, że będziemy walczyć o każdy punkt. To nasz cel, to chcemy zrobić, granie dla tego klubu jest wyjątkowe i każdy piłkarz chce to udowodnić, w następnych meczach uda nam się więcej niż w ostatnich.
[Victor Lozano, Onda Cero]: Po wygraniu 0:4 na Bernabéu wydawało się, że liga stoi przed wami otworem. Po dzisiejszej porażce Barcelona nie jest już jednak liderem. Czy seria spotkań ze stratą punktów może wpłynąć na drużynę? Czy cię to martwi?
Wiem, że graliśmy bardzo dobrze, ale masz rację, że straciliśmy wiele punktów i przez to nie jesteśmy pierwsi w tabeli. Ale jesteśmy w dobrym miejscu, wiemy w którą stronę należy iść. Nie martwię się, tak jak mówiłem, drużyna funkcjonuje, dzisiaj każdy z zawodników zademonstrował, jak dobrze potrafi grać. To będzie naszym standardem.
[Pol Ballús, The Athletic]: Czy to, co stało się dzisiaj, można wytłumaczyć tym, że drużyna jest młoda?
Nie, kiedy zgodziłem się podjąć ten projekt, zdawałem sobie z tego sprawę. Dla mnie nic się nie zmieniło, jestem tu szczęśliwy każdego dnia, nawet kiedy jadę o 6:30 na trening. Każdego ranka kiedy jestem tutaj, jestem szczęśliwy. Mogę trenować piłkarzy, którzy mają tak wielką jakość. Kochają trenować, kochają rywalizować, wspaniale jest to obserwować. Relacje między nimi są niesamowite, wszyscy po meczu byli smutni, teraz w szatni nikt nie jest szczęśliwy, ale taki jest futbol. Jeszcze wrócimy, na pewno.
[Jordi Blanco, ESPN]: Poniosłeś już sześć porażek z Barceloną od startu sezonu, w Bayernie przez cały sezon przegrałeś tylko osiem razy. Przypuszczam że nie jesteś przyzwyczajony do słabych rezultatów. Chciałbym wiedzieć, jak osobiście sobie z tym radzisz, jak zamierzasz wyjść z dołka?
Musimy pokazać jak dobrzy jesteśmy, zbudować pewność siebie, żeby piłkarze byli dumni ze swojego stylu gry. Jeżeli trenujesz na wysokim poziomie, to tak samo będziesz grać. Moim zadaniem jako trenera jest dawać zaufanie graczom, nie tylko tym z podstawowego składu, ale również zmiennikom. W Bayernie miałem inną drużynę, bardziej doświadczoną. Ale tak jak mówiłem, jestem tutaj szczęśliwy, mam młodą, utalentowaną drużynę, dzisiaj to pokazali.
[Toni Juanmartí, Sport]: W pierwszych 17 meczach Barcelona strzeliła 39 goli, a potem to osłabło. W ostatnich ośmiu było to 18. Czy to podsumowuje jakoś ostatnie wyniki zespołu i ma na to wpływ?
Mogę powiedzieć, że nie jestem najlepszy w statystykach. Dzisiaj powinniśmy strzelić dużo więcej goli niż jednego. Gdybyśmy strzelili gola na 2:0, to myślę, że wygralibyśmy ten mecz. Futbol polega na tym, by zdobywać bramki. Za to go kochamy. Drużyna musi grać dobrze, przede wszystkim w Barcelonie, ale trzeba także wygrywać. Musimy bardziej skupić się na strzelaniu goli. Na dobrej grze, ale na zdobywaniu bramek też. Nasze szanse były wielkie i je zmarnowaliśmy. To część tej gry.
[Mari Carmen Torres, Marca]: Czy rozmawiałeś z Joanem Laportą? Mówił ci coś, przekazał wsparcie, skomentował grę w jakiś sposób?
Nie, nie widziałem się z nim po meczu, ale wiem, że nas wspiera. Dziękuję i Wesołych Świąt!
Komentarze (63)