Sprawa Frenkiego de Jonga wzbudza duże emocje w Barcelonie, o czym świadczą krytyczne opinie w prasie czy wygwizdanie go przez część kibiców w spotkaniu z Brestem. W temacie przyszłości pomocnika w katalońskim klubie pojawiły się dziś kolejne doniesienia, które w pewnych punktach są ze sobą sprzeczne, ale oba wzbudzają wątpliwości co do przyszłości zawodnika w Blaugranie.
Jak informuje Fernando Polo z Mundo Deportivo, oferta przedłużenia kontraktu dla De Jonga, której piłkarz nie zaakceptował, już nie obowiązuje. Złożono ją wiele miesięcy temu, a zgodnie z jej założeniami umowa miała obowiązywać co najmniej do 2029 roku. Nie przewidziano w niej redukcji średniej rocznej pensji Holendra. Dziennikarz przy okazji przypomina, że obecne zarobki są tak wysokie ze względu na odroczenie wynagrodzenia z pierwszych lat kontraktu pomocnika w związku z kryzysem finansowym.
Zgodnie z tymi doniesieniami nie wyklucza się jednak, że De Jongowi zostanie złożona nowa propozycja. Polo podkreśla, że Barça chce odzyskać najlepszą wersję zawodnika, a Hansi Flick uważa go za bardzo ważnego piłkarza mogącego pomóc w osiągnięciu celów tego sezonu. Dlatego sztab i obszar sportowy mają duże baczenie na De Jonga, a niemiecki trener chce, aby 27-latek złapał rytm swoich kolegów, mogąc tym samym zyskać większą rolę w kolejnych ważnych spotkaniach. Barça chce ocenić, jaka będzie wydajność Holendra i czy sam gracz zrobi jakiś ruch dotyczący swojej przyszłości.
Zdaniem Polo w Barcelonie nie wyklucza się wariantu, że De Jong nie rozważa przedłużenia kontraktu i będzie chciał odejść za darmo w 2026 roku po wygaśnięciu umowy. Nie jest to jednak uważane za pewne, więc w klubie nikt nie będzie podejmował środków nacisku wobec Holendra. Zgodnie z tymi informacjami pomocnik jest uznawany za potrzebnego, aby pomóc zespołowi walczyć o wszystko. Według dziennikarza sytuacja De Jonga ma zostać rozważona na zakończenie sezonu, jeśli wcześniej nie będzie żadnych nowych wieści. Gdyby klub miał kontynuować współpracę z 27-latkiem, cały proces przedłużenia umowy zaczynałby się od zera, ponieważ poprzedniej propozycji już nie ma.
Doniesienia Polo zakładają, że Barcelona podejmie próbę odzyskania De Jonga. Natomiast Ferran Correas ze Sportu informuje, że zarząd jest za sprzedażą pomocnika, ze względu na dużą konkurencję w środku pola i kwestie finansowe. Barça mogłaby zaoszczędzić na odejściu piłkarza 35 milionów euro. Ponadto De Jong, gdyby miał zostać, musiałby przedłużyć kontrakt w tym sezonie, skoro jego umowa wygasa już w 2026 roku, co w klubie postrzega się jako trudne do zrealizowania. Zwłaszcza że zdaniem Correasa nie odpowiedział na ostatnią propozycję i nadal jest zły za wywieranie na niego presji związanej z transferem do Manchesteru United. Dziennikarz Sportu twierdzi, że Barça mogłaby zaproponować De Jongowi rozstanie w 2025 roku, a idealny byłby transfer, ale według niego klub byłby nawet gotów dać odejść piłkarzowi za darmo, ze względu na wspomniane oszczędności.
Komentarze (67)