Sport: Hansi Flick ma problem z De Jongiem

Grzegorz Skowronek

27 listopada 2024, 17:30

Sport

38 komentarzy

Fot. Getty Images

Piłkarz takiego kalibru jak Frenkie de Jong w większości europejskich drużyn powinien być kluczową lub przynajmniej bardzo ważną postacią. Ostatnie tygodnie Holendra w Barcelonie, zespole, do którego trafił w 2019 roku, nie napawają optymizmem. Swoje zdanie na temat formy 27-latka wyrażają także kibice, którzy nie po raz pierwszy reagują na swojego zawodnika gwizdami.

Hansi Flick przychodząc do Barcelony postawił sobie za cel odbudowanie Holendra, w domyśle kreując go na jednego z liderów drużyny. Ograniczone pole manewru na rynku transferowym sprzyjało de Jongowi, który od kwietnia dochodził do siebie po kontuzji kostki, której stan wciąż poddawany jest różnym wątpliwościom. Niemiecki szkolenowiec zrozumiał, że fundamentem jego projektu będą zawodnicy doświadczeni, jako spoiwo dla młokosów wprowadzanych z akademii. Robert Lewandowski, Iñigo Martínez no i właśnie Frenkie de Jong mieli tworzyć ten trzon na boisku, a wokół nich budowani mieli być młodzi gniewni, tacy jak Marc Casadó, czy Bernal przed urazem, idący w ślady Lamine Yamala i Pau Cubarsíego.

Po długim leczeniu kontuzji, nie poddaniu się wcześniej operacji, Frenkie w końcu wyszedł na boisko w meczu z Young Boys w drugiej kolejce Ligi Mistrzów. Wchodzący na murawę Holender został bardzo ciepło przyjęty przez zgromadzoną na Montjuïc publiczność, ale po dwóch miesiącach sytuacja zmieniła się o 180 stopni, i de Jong, pojawiający się na murawie stadionu w meczu z Brestem przywitany został gwizdami. Kibicom nie spodobało się to, że przejął opaskę kapitańską. Mówimy o zmianie dokonanej w 88. minucie spotkania. Można zadać sobie pytanie, czy naprawdę potrzebował mieć tę opaskę na ramieniu przez te kilka minut?

Jak pisze Juan Manuel Díaz ze Sportu, spora część krytyków zarzuca Holendrowi apatię na boisku, znikomy wpływ na grę zespołu i brak agresywności, co było widać na Balaídos, gdzie Frenkie popełnił ogromny błąd, przyczyniając się do tego, że Barça nie wywiozła trzech punktów z Galicji.

Trzeba przyznać, że jakiś wpływ na dyspozycję De Jonga mogą mieć starcia z rywalami. W meczu z Realem Sociedad Holender przyjął dwa mocne ciosy, został zmieniony w przerwie, ale nie przeszkodziło to udać się na zgrupowanie reprezentacji, by rozegrać spotkanie dla Oranje przeciwko Węgrom. Z drugiego z meczów reprezentacji został zwolniony ze ''względów zdrowotnych''. Sam zawodnik w jednej z wypowiedzi przyznał, że zadaje sobie pytania o swój stan zdrowia: ''Czasami się pytam czy pewnego dnia wyzdrowieję na 100%? Przechodzi mi to przez głowę, ale zawsze miałem tę pewność, że będę mógł grać znowu w piłkę''.

Jak dotąd Hansi Flick ufał Frenkiemu, ale wszystko może się zmienić. W coraz lepszej dyspozycji są Fermín, a także Gavi. Pewniakami do gry wydają się Pedri i Marc Casadó, do tego dochodzi Dani Olmo i wciąż będący w odwodzie Pablo Torre, który był wprowadzony w meczu z Brestem wcześniej niż De Jong.

Mamy więc siedmiu pomocników na trzy pozycje i nie jest wykluczone, że rola Frenkiego de Jonga ograniczać się będzie tylko jako piłkarza do rotacji. Najbliższe spotkania pokażą status  Holendra w zespole, w którym wszyscy konkurenci do gry są zdrowi. Pierwsze z nich już w ten weekend z Las Palmas.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze