Na przedmeczowej konferencji prasowej Hansi Flick nie odkrył wszystkich kart i nie poinformował, kto zastąpi kontuzjowanego Lamine Yamala. Pole do manewru jest tym mniejsze, że zarówno Ansu Fati jak i Ferran Torres nie są do dyspozycji trenera. Czy rozwiązanie tego problemu kryje się w rezerwach?
Na łamach naszego portalu zastanawialiśmy się już na jakie zestawienie ofensywy w obliczu absencji Lamine zdecyduje się niemiecki szkoleniowiec. Najprawdopodobniejszymi opcjami są Fermín López, Raphinha czy Dani Olmo, a szans na występ nie można też odebrać Pau Victorowi i Gaviemu, chociaż pomocnik jak do tej pory rozgrywał zaledwie kilka minut w każdym spotkaniu. Sytuacja układa się tak, że swoją szansę może otrzymać również utalentowany Noah Darvich, który na co dzień jest jedną z gwiazd Barcelony Atlétic.
Jak kilka dni temu informowała Marca, Flick bacznie obserwuje swojego rodaka i jest zadowolony z postępów w jego grze. Oczywiście 18-latek nie byłby rozpatrywany pod kątem gry od pierwszej minuty, byłoby to ogromne ryzyko. W grę wchodzi jednak możliwość debiutu w LaLidze i umożliwienie pomocnikowi postawienia kolejnego kroku w jego karierze.
Hansi Flick udowodnił już, że potrafi stawiać na młodych zawodników, za jego kadencji zadebiutowali Andrés Cuenca, Marc Bernal, Sergi Dominguez, Gerard Martín i Pau Victor. Noah Darvich został przez niego w czwartek wezwany na trening pierwszej drużyny co oznacza, że trener widzi w nim pewien potencjał. Xavi również wielokrotnie powoływał pomocnika na treningi pierwszego zespołu, ale nigdy nie zdecydował się na okazanie Darvichowi na tyle dużego zaufania, żeby pozwolić mu na debiut. Być może Flick będzie miał w tym zakresie więcej odwagi (lub brawury). W sobotę poznaczy ostateczną decyzję trenera.
Komentarze (10)